[43] "Czwarty pokój" Monika B. Janowska - przedpremierowo

[43] "Czwarty pokój" Monika B. Janowska - przedpremierowo



Dobrawa to mężatka oraz matka trójki dzieci. Rodzina przeprowadza się do Legnicy, mieszkania odziedziczonego po ciotce. Po przykrych zdarzeniach, rodzina chciała rozpocząć nowy rozdział w życiu. Los jednak cały czas zaskakuje bohaterów oraz podstawia kłody pod nogi. Gdy Dobrawa sprząta mieszkanie, zagląda do czwartego pokoju. Problem, w tym... że ktoś już tam mieszka. Antoni- duch, który posiada zagadkową przeszłość i pragnie ją rozwiązać. Jaki związek ma z tym Dobrawa?  Czy uda im się rozwiązać zagadkę przeszłości? Jakie będą tego skutki?

Dobrawa jest pozytywną osobą pełną energii i cierpliwości. Naturalna blondynka z brązowymi oczami- rzadka uroda, która przyciąga wzrok.
Mieszkanie w Legnicy od samego początku robiło Dobrawie psikusy. Poprzestawiane meble, prujące się ubrania... Gdy ekipa remontowa wychodzi, kobieta pragnie zobaczyć co znajduje się w czwartym pokoju, który jak dotąd robił za składzik/schowek na wiele potrzebnych mniej lub bardziej rzeczy. Wtedy poznajemy Antoniego. Ducha, który najzwyczajniej w świecie pali w nocy papierosa.

(...) może jednak na górze jest ktoś, kto wyrównuje nam straty w życiu, a cierpienie osładza radością? Może nie zawsze się śpieszy, ale ostatecznie ratuje przed szaleństwem i beznadzieją.

Początkowe relacje między Dobrawą a Antonim były dosyć.. napięte. Za pierwszym razem został obudzony cały dom, sąsiedzi sprawdzali w pokoju czy nie włamywacza. Co robić gdy ktoś ci mówi, że widzi ducha potrzebującego pomocy? W obecnych czasach prawdopodobnie spędziłby trochę czasu w psychiatryku czy w kaftanie.  Ale relacja Dobrawy i Antoniego z każdą stroną była coraz ciekawsza. Duch opowiadał więcej o swojej przeszłości, o kobiecie, którą kochał i stracił. Jedynym sposobem na pozbycie się ducha było odnalezienie ukochanej Ducha- Irene. Gdy kobieta rozwiązywała zagadkę, Antoni uczył się obecnych czasów z oglądanych wiadomości. (bo Antoni pochodził z wojennego okresu).

Pomimo, że książka ma 400 stron czyta się ją szybko, a przez historie się po prostu płynie. Nie jest to śledztwo rodem z Sherlock'a czy z Kości. Zdecydowanie nie. Dobrawa jako matka dużo czasu musi spędzać w domu, zajmować się przedszkolakiem, a jej mąż.. to wielki dupek , tak w dużym skrócie. Nic mu się nie podoba, narzeka, że jego żona jest bezrobotna, krzyczy na nią, że musi znaleźć pracę, a gdy ją znajdzie- wielkie zdziwienie i krzyk co ona sobie myśli? Kto będzie zajmował się domem lub kto zrobi obiad!? Uzależniony od papierosów oraz zdania rodziców. Dobrawa jednak się tym nie zraża i pędzi uśmiechnięta przed siebie próbując znaleźć Irene.

Sama tajemnica do odkrycia jest zawiła i trudna do rozwiązania poprzez dużą różnicę czasu. W obecnych czasach trudno znaleźć osobę sprzed 50 lat. Urzędnicy nie chcą pomagać, a wręcz zatajają informacje. Dzięki zagadce poznajemy historię, szczegóły zachowań niektórych postaci z okresu wojennego. Tło historyczne jest dopracowane. Osoby, które nie lubią historii i jej zagmatwanych hierrarchii niech nie boją się tej książki - sama jestem na bakier z tym gatunkiem, a tu było to dla mnie czystą przyjemnością.

Podobało mi się stworzene różnych postaci i ich relacji. Mamy tu wiele przeróżnych charakterów, gdzie każda osoba jest ważna dla fabuły. Nie jestem zwolenniczką siostry głównej bohaterki czy teściowej, bo chociaż znam teraz ich motywy i sposób myślenia nadal nie wiem jak można się tak zachować..

Internet! Magiczne słowo, którym dzieci straszą swych nieucywilizowanych rodziców! 

Gdy Dobrawa cofa się w czasie chcąc rozwiązać tajemnicę Antoniego, odkrywa też tajemnice swojej przeszłości. Widzimy zmianę, jaka w niej zachodzi, podejście do niektórych rzeczy podczas prowadzonego śledztwa. Poza tym, kto nie chciałby porozmawiać z duchem? Pośmiać się czy pożartować? Antoni jest ciekawą postacią. Pomimo, że nie wychodził z mieszkania wiele zrobił. Nie oczekiwał tylko rozwiązania zagadki, a stał się dla Dobrawy przyjacielem. Uświadomił jej jakie podejście ma do niej rodzina, co można by zmienić. Ta postać podobała mi się najbardziej no może jeszcze szalona Helena ponieważ podobnie patrzył na pewne sprawy, w tym na zachowanie męża głównej bohaterki.

Książka ta jest idealna by usiąść z nią na leżaku i odpłynąć do świata zagadek. Bohaterzy co i raz napotykają na swojej drodze przeszkody, a małe dzieci nie zawsze pomagają. Razem z Dobrawą przemierzamy Legnicę czy IPN.  Co jest bardzo ciekawe, bo z miłą chęcią przeszłabym się jej śladami po Legnicy.

Podsumowywując: "Czwarty pokój" to przyjemna historia, która przeniesie Was do Legnicy. Miasta, w którym Dobrawa próbuje rozwiązać tajemniczą przeszłość Antoniego. Przez historię się płynie, fabuła i postacie są dopracowane i zaplanowane, bo tutaj nic nie dzieje się przypadkiem i każdy element wpływa na naszą zagadkę. Ważne jest spojrzenie na charaktery w gronie najbliższej rodziny i to jak nasze zachowanie ma wpływ na innych. Zdecydowanie polecam, bo to książka jest warta poznania.

★★★★★★★★☆☆

Ocena: 8/10 | Autor: Monika B. Janowska  | Ilość stron: 406 | Data wydania: 22.04.2019 | Gatunek:literatura obyczajowa, romans | Wydawnictwo: PsychoSkok

Za możliwość przedpremierowego przeczytania dziękuje Wydawnictwu PsychoSkok



Kwietniowe zapowiedzi | wydawnictwo Psychoskok

Kwietniowe zapowiedzi | wydawnictwo Psychoskok


Dzień dobry Kochani! Dzisiaj zapraszam Was na przegląd kwietniowych nowości/ zapowiedzi Wydawnictwa PsychoSkok. Ja już mam swoich faworytów, a więc mam nadzieję, że i wy znajdziecie swoich, zwłaszcza, że kategorie gatunkowe są zróżnicowane. Bez przedłużania- zapraszam!

 "Pilanie podwodnego świata" Arno Giese | kategoria: dokument, reportaż | data premiery: 24.04.2019

 Publikacja stanowi historię rozwoju nurkowania swobodnego w Pile. Zawiera opis powstania sekcji płetwonurków, jako drugiej w Lidze Obrony Kraju w województwie poznańskim.
Przedstawia również najbardziej znane organizacje nurkowe na świecie oraz życiorysy pierwszych pilskich płetwonurków, w większości wyszkolonych osobiście w 1967 roku przez autora książki. Jeden z pilskich płetwonurków został Szefem Wydziału Oficerów Flagowych w Dowództwie 9 Flotylli Obrony Wybrzeża.
Arno Giese opisuje swoją życiową przygodę z nurkowaniem i o tym jak został instruktorem w Ośrodku Ratownictwa Morskiego Marynarki Wojennej.
Od Autora: Nie żałuję ani jednej minuty służby w Marynarce Wojennej, bo mam pewność, że nikt inny nie nauczył by mnie obecnej samodyscypliny, nikt inny nie mógłby mnie lepiej przygotować do dzisiejszego życia jak Ośrodek Ratownictwa Morskiego Marynarki Wojennej.



"Tańcz z mną tango" Artur Tołłoczko " | kategoria: powieść obyczajowa z elementami ponadnaturalnymi | data premiery: 19.04.2019

Któregoś zimowego dnia w biurze pewnego pisarza zjawia się dziwny człowiek, który w dość niezwykły sposób próbuje zainteresować go swoją historią… Tak zaczyna się opowieść, która z każdym kolejnym akapitem i rozdziałem zaskakuje nas coraz bardziej.
Sycylijski wulkan, piaski plaży Capri, uliczki Nowego Orleanu, ale również… czasy, w których panowali królowie, a nawet Dziki Zachód – to wszystko jest na wyciągnięcie ręki. A w międzyczasie? Interesy, nowe działalności, firmy, przedsięwzięcia, zwykła codzienność…
Tańcz ze mną tango to niezwykła powieść z elementami fantastyki, ale głęboko osadzona w rzeczywistości poprzez prawdopodobieństwo i niezwykłą wręcz miejscami obrazowość opisów oraz zgodność faktów z dziejami historycznymi.
Autor z fotograficzną precyzją przedstawia obrazy miast, miejsc, ludzi. Z fascynacją godną historyka przybliża czasy dawne oraz uwarunkowania historyczno-kulturowe z danej linii czasowej. Niczym psycholog lawiruje między uczuciami i emocjami targającymi bohaterem i jego współtowarzyszami wędrówek i życiowych podróży.

Jest to mój pierwszy patronat! Niedługo będzie o nim więcej na blogu oraz instagramie, zapraszam!


"Czwarty pokój" Monika B. Janowska | kategoria: powieść obyczajowa z nutką romansu i kryminału | data premiery: 22.04.2019

Życie jej raczej nie rozpieszcza, rodzina również. Los ma dla niej same przykre niespodzianki. Nieszczęścia mnożą się i dzielą, sumują i rozmnażają.
Teraz ma być INACZEJ!
Dobrawa Tulewicz, mężatka i matka trójki synów właśnie pełna zapału, entuzjazmu i optymizmu wprowadza się do odziedziczonego po ciotce mieszkania. Odmiana losu czeka tuż za progiem.
Niestety, w czwartym pokoju zamieszkuje... duch Antoni. Mało tego, że nie da się go pozbyć, to angażuje ON Dobrawę w śledztwo w sprawie swojej tajemniczej śmierci, wplącze w historie romansowo-kryminalne, przy okazji wywracając życie bohaterki do góry nogami.
Czy uda się odnaleźć tajemniczą Irene, która ma klucz do rozwiązania zagadki z powojennej przeszłości? Czy uda się znaleźć mordercę sprzed pół wieku? Kto jeszcze stanie na drodze Dobrawie?




"Manufaktura snów" Adam Kadmon | kategoria: poezja | data premiery: 27.04.2019

Tomik wierszy, w którym autor dzieli się z czytelnikami swoją wizją świata. Z pewnością nie jest to świat cukierkowy. Nie znajdziemy w nim sielanki, ani romantycznych miłosnych uniesień. Autor nazywa się post-turpistą i neo-turpistą. Wiersze Adama Kadmona mówią o czymś zwyczajnym, niepięknym, epatują naturalizmem, czasem wręcz przesadzonym krytycyzmem w stosunku do rzeczywistości. Pokazują codzienność, ból, szarość, mówią o upadku moralności, deptaniu zasad, ukazują obłudę, pustkę, niwecz pamięci historii.
To wiersze prawdziwe, dotykające trudnych tematów, bez przyoblekania w piękne metafory, wolne od narzucania płaszczyka przyjemnej w odbiorze ugłaskanej formy i treści. Utwory, które wymuszają na czytelniku zatrzymanie się na chwilę, by zagłębić się w ciąg liter, który na pierwszy rzut oka zlewa się w jedną plamę, by po chwili wwiercić się w umysł i powoli ustawiać w odpowiedniej kolejności, odkrywając swoje znaczenie krok po kroku.



"Psychologia psa" Marta Paszkiewicz | kategoria: poradnik | data premiery: 22.04.2019

„- Proszę Pani, mój pies jest głupi!
– Głupi, Proszę Pana, to może być jedynie właściciel, nigdy pies.”
Psychologia Psa to książka, która ukazuje najczęściej popełniane błędy wychowawcze przez opiekunów psów. Często psie zachowania, które człowiek uznaje za nieprawidłowe, wcale nie stanowią patologii. Są one naturalne dla danego gatunku, lecz ludzie nie są tego świadomi. Błędy wynikają zazwyczaj z nieznajomości przez ludzi psiego umysłu. Wielu spośród nas traktuje swojego pupila jak małego człowieka. Jest to wynikiem występowania większości zaburzeń behawioralnych u Canis familiaris, czyli psa. Człowiek to człowiek. Pies to pies!
Książka ukazuje podłoża oraz objawy najbardziej popularnych „nieprawidłowych” zachowań psów. Autorka, która jest psychologiem zwierząt, w prosty sposób wyjaśnia nie tylko jak pomóc psu z danym zaburzeniem, dobierając odpowiednią terapię behawioralną, ale ujawnia także terapie wspomagające, które można uznać za swoistego rodzaju sztuczki. Książka                                                               jest skierowana dla behawiorystów, gdyż zawiera pomocne w pracy formularze.




"Zwierzaki i super dzieciaki" Tomasz Piekarski | kategoria: bajka dla dzieci | data premiery: 21.03.2019
„Zwierzaki i super dzieciaki” to zbiór jedenastu wierszyków, które zachęcają młodych czytelników do prawidłowego zachowania wobec otaczającego ich świata.
Zarówno do ludzi, zwierząt jak i przyrody, z którą mają nieodzowny kontakt, każdego dnia.
Piękne ilustracje dołączone do każdego z rymowanych wierszyków, przenoszą dzieci w świat wyobraźni. A pytania, które autor kieruje do najmłodszych, pozwalają brać czynny udział w czytaniu ze zrozumieniem.









I to już wszystkie zapowiedzi na kwiecień Znaleźliście coś dla siebie? Dajcie mi koniecznie znać niżej! :)  Mnie niesamowicie ciekawi "Czwarty pokój". No i zapraszam jeszcze raz na instagrama, bo jestem tam niestety częściej niż na blogu
Zaczytanych chwil ;*
[42] "Zakon Achawy" Robert P.

[42] "Zakon Achawy" Robert P.



Powieści fantasy, są moimi ulubionymi i to je czytam najczęściej. Uwielbiam książki tylko z jej elementami, albo całą historię wraz z światem przedstawionym wymyślonym od podstaw. Wróżki, magiczne stworzenia, zaklecia? Biorę w ciemno. O "Zakonie Achawy" słyszałam sporo dobrych opinii więc chciałam poznać tą historię jak najszybciej. Czy podzielam opinię innych?

Morner to dziecko maga i wróżki. Gdy pewnego dnia dostaje zaproszenie do zakonu, jego życie zmienia się całkowicie. Wyjeżdża z miasta do stolicy, poznaje Ajal'i oraz szkoli się razem z swoim pomocnikiem/bratnią duszą  by potem bronić stanice przed czyhającym wokół złem.


- Zostaliśmy skrycie zaatakowani przez hordę demonów, gdyby nie nasi wybawcy, przestalibyśmy istnieć. Okażmy im naszą miłość i wielkie uznanie. Proponuję wybudowanie dla naszych wyzwolicieli pomnika upamiętniającego chwile wielkiego bohaterstwa, jak i grozy.

Ta książka zapowiadała się naprawdę dobrze. Początek był ciekawy, dużo się działo i wszystko było dobrze wyjaśnione. Im jednak dalej w las tym gorzej i książkę męczyłam. Ale po kolei!

Głównym bohaterem jest Morner, uczciwy chłopak, umiejący władać magią i bronią. Pewnego dnia na jego ramieniu siada piękny i duży motyl, który okazuje się być Ajal'em. Jest to magiczna istota, z zakonu Achawy, która wybiera swojego partnera do boju i obroy królestwa. I osoba i Ajal muszą być bardzo podobne według charakteru by mogły się uzupełniać.

Pierwsze kilka naście stron książki były fajnie napisane. Cały świat jaki odkrywamy kawałek po kawałku, bardzo mi się podobał. Całe państwo podzielone na wiele stanic oraz najważniejszą stolicą. Następnie poznajemy Ajal'a, który sprowadza bohatera do zakonu. Na początku bohaterowie poznają swojego Ajal'a z którym będę się łączyć. Dzięki temu będą słyszeć swoje myśli oraz posiadać większe moce. Po połączeniu osoba, dostaje zbroje z inicjałami swojego Ajal'a tak samo jak każda broń będzie nosić te inicjały.

Sam pomysł stworzenia Ajal'i bardzo mi się podoba. Jest to coś nowego. Zwykły motyl, uważany przez wszystkich obecnie za wyłącznie ładnego jest tu jedną z najpotężniejszych istot. Potrafi wykrywać złą energię czy przenieść siebie i swojego partnera gdzie tylko chcą w ułamku sekundy.

Kolejnym smaczkiem jest świat. Powiedziałam Wam już, że królestwo jest podzielone na stanice. Ale to nie wszystko. Autor umieścił akcje powieści w średniowieczu, co wyszło bardzo dobrze. Wioski nabrały swojego uroku, a bohaterowie nosili zbroje.

Morner oraz jego Ajal - Nimf  po złączeniu się ze sobą cały czas ze sobą rozmawiają. I w tych dialogach coś było nie tak. Nie miały dla mnie sensu. Nie wiedziałam kto co mówi- czy Morner czy Nifm,czy mówią to na głos czy w myślach kiedy zaczynają się dialogi bo niektóre nie zaczynają się od myślników, ale

Nie podobało mi się także Bardzo to jak płynie tu akcja. Wydarzenia trwają stronę albo nawet tylko pół. Wiec jeśli lubicie omijać czasem akpit czy dwa- może stracić bitwę z czarownicami czy kims innym. Wszystko dzieje się tu za szybko. Rozumiem chęć dania bohaterów wielu przygód, ale jednak nie w ten sposób. Morner widząc niebezpieczeństwo lub już złą istostę wbija się w powietrze, rzuca zaklęcie, mały dialog i to koniec. Brakuje mi tu bardzo skupienia się na bohaterach czy uczuciach i emocjalch bohaterów. Nie wiemy jak kto się czuje. chyba że przykładowo jest pijany to powie niech mu ktoś przyniesie odtrutkę. Ale to wszystko.
Morner jest także niezniszczalny. Zawsze wygrywa, a bitwy trwają czasem tylko ułamek sekundy- bo tyle trwa rzucenie zaklęcia. Jest to strasznie nierealne i sama, miałam takie: o kolejna przygoda.. Znowu Morner wygrał... Znowu bez zadraśnięcia... Idealny.. Może czepiam się aż za bardzo ale ta postać mi się nie podobała.

A ten cały zakon… Krew mnie zalewa, że władają dzisiaj potężniejszą magią, ale już niedługo to się zmieni. Gdyby nie wiedza, którą się wieki temu podzieliliśmy z nimi, to szczerze należy powiedzieć – byliby jakimś tam bractwem.

Historia Morner'a wydała mi się podobna do Harrego Potter'a. Wiem, że teraz trudno napisać/ przeczytać ksiazke bez schemtu czy czegoś co bardzo łączy to z inną książką. Harry na poczatku dostaje list i przenosi się do Hogwartu by uczyć się magii. Tutaj do Morner'a przylatuje Ajal posłannik, który przenosi go do zakonu, by uczyć się magii i bronić królestwa.

Podsumowywując: Zakon  Achawy to książka ciekawa i inna. Bardzo podobały mi się Ajal'e oraz ich moc, którą z chęcią bym posiadła, a świat klimatem średniowieczny jest bardzo dobrze wykreowany.  Jeśli lubicie wiedzieć co czują bohaterowie albo trochę więcej o postaciach, może być ciężko. Jednak pozycja must have dla wszystkich, którzy uwielbiają akcje uciekającą przez palce oraz bohaterów, o których nie musimy dużo wiedzieć.


★★★★★★☆☆☆☆

Ocena: 6/10 | Autor: Robert P. | Ilość stron: 220 | Data wydania: 29.01.2018 | Gatunek: fantastyka, science ficion | Wydawnictwo: PsychoSkok

Za możliwość przeczytania dziękuje Wydawnictwu PsychoSkok


[41] "Skrzynia z uśpionym przeznaczeniem" Weronika Ceynowa

[41] "Skrzynia z uśpionym przeznaczeniem" Weronika Ceynowa



Co powiecie by przenieść się do magicznego świata? Jednak nie takiego ze smokami, latającymi kwiatkami czy pyłem. Świat przedstawiony w książce jest światem obecnym, prawdziwym i realnym. Z drugiej strony na ziemi są osoby nie z tego świata. Ta opowieść łączy wiele istnień, ale tylko 3 osoby są wstanie coś zmienić....

Simona to nauczycielka historii. Od pewnego czasu nie układa jej się w małżeństwie. W kawiarni poznaje wtedy Alfeusza, który na początku nie jest tym za kogo się podaje. Odkrywa wtedy tajemnice przeszłości oraz wielką moc.
Ala to córka Simony. Po śmierci matki znajduje wiele pamiętników, których opisana jest historia Simony i Alfeusza. Kim jednak jest nieznajomy? I jaki wpływ ma to na jej życie?

(...) ludzie z upływem lat przestali wierzyć w czary i wiedźmy, a to w co się nie wierzy, nie istnieje.

Książka jest ważna i myślę, że każdy powinien ją przeczytać. Opowiada o wielkich wartościach, które teraz trudno spotkać. Zrobić coś dla kogoś? Poświęcić się? To ja nie jestem pępkiem świata i oprócz mnie są inni ludzie?! Ta historia pokazuje, że chociaż nie zawsze się wszystko wie czy rozumie, to jednak właśnie ta życzliwość i chęć pomocy innym- nawet własnym kosztem- jest wspaniała.

Fabuła w książce jest podzielona na dwa etapy, a każdy z nich posiada po dwoje narratorów. Pierwsza połowa należy do Simony. Jest ona narratorem pierwszoosobowym tak jak Alfeusz. W tej części dowiadujemy się o świecie Alfeusza oraz o przeszłości.
Druga połowa należy do Ali. Młoda bohaterka również jest narratorem pierwszoosobowym.

Osobiście bardziej podobała mi się druga część tej historii. Mamy zwrot akcji, nowego bohatera. Ale jest po prostu lżejsza (?) przyjemniejsza w czytaniu. W historii Simony nie jest tak cukierkowo. Jest trochę mroczniej, przez co wciągamy się w fabułę. Postacie są dobrze wykreowane. Dowiadujemy się o nich różnych informacji, a dzięki narracji pierwszoosobowej znamy ich punkt widzenia i ich zdanie.

Jestem skromnym i uczciwym człowiekiem, przez tyle lat nauczyłem się, że przez pieniądze nie zdobędziesz prawdziwych przyjaciół

Książkę czyta się bardzo szybko i lekko. Co jest plusem i minusem. Historia nie jest długa, ma 100 stron. A jak zaczniecie czytać to nawet nie zorientujecie się kiedy nastąpi koniec- na który się nie zgadzam. Wyobraźcie sobie, że dostajecie kawałek ciasta. Przez chwilę przemyka Wam się myśl, ale dobrze, że mały kawałek. A jak spróbujecie to okazuje się to najlepsze ciasto na świecie. A więc jecie i jecie.. A  w pewnym momencie ktoś wam zabiera talerz. I w tym momencie czujemy niedosyt, rozczarowanie, zaskoczenie. Zakończenie wyjaśnia niektóre sprawy, ale ten koniec nastąpił zbyt szybko! Tam można by tyle dopowiedzieć, dołożyć zdarzeń.. 

Podsumowywując: Jeśli tą opinię czytają osoby, które nie lubią fantastyki, albo nie wiedzą od czego zacząć - polecam serdecznie. Jest o historia, która pokazuje walkę o lepsze jutro wraz z wielkimi wartościami. A dodatki fantastyczne świetnie uzupełniają powieść. Nie daj się więcej prosić. Chwyć Simonę albo Alę za rękę i poznaj ich świat, a nie będziesz żałować.

(…) kochać to znaczy ufać, cenić, być blisko zarówno w dobrych chwilach, jak i tych złych, nigdy się nie odwracać, a przede wszystkim stawiać na kompromisy. 

★★★★★★★★☆☆

Ocena: 8/10 | Autor: Weronika Ceynowa  | Ilość stron: 102 | Data wydania: 10.02.2019 | Gatunek: fantastyka, przygodowa | Wydawnictwo: PsychoSkok

Za możliwość przeczytania dziękuje Wydawnictwu PsychoSkok

[40] "Muszki owocówki" Danuta Sadownik

[40] "Muszki owocówki" Danuta Sadownik


Każdy z nas zna uczucie tematu tabu, który znikąd pojawia się w otoczeniu. Temat rozmowy, który wprawia nas w niemałe zakłopotanie i chcemy jak najszybciej go skończyć. Jednym z największych tabu obecnych czasów jest wizyta u psychologa. Żyjemy w czasach gdzie każdy jest idealny... oprócz jednego, dwóch uzależnień. Zakupów, seksu czy grania. Zapraszam Was dzisiaj do gabinetu psychologa, gdzie poznamy naszych głównych bohaterów i ich historie.

Adrianna, Erol, Wanda, Andrzej, Robert i Marta spotkają się na terapii grupowej dla osób uzależnionych od siłowni, jedzenia, seksu czy internetu. Jedni idą tam licząc na specjalistyczną pomoc, a inni dlatego, że zmusza ich do otoczenie. Każdy z nich jest skomplikowane życiorysy i musi wygrać walkę samym ze sobą by wydostać się z nawyku... Czy im się uda?


Wystarczyło tylko zrozumieć jedno – nie przeżyjesz życia za nikogo, możesz mu pomóc w takim stopniu, w jakim jest gotów na tę pomoc; a praca nabrała innych wymiarów, przestała wypalać, dając satysfakcję.

Autorka ma lekki styl pisania i przez książkę dosłownie się płynie. Chociaż książka liczy 350 nawet nie wiemy kiedy ją przeczytamy. Kartki same się przewracają, zwłaszcza kiedy ktoś zostawia lekko uchylone drzwi do gabinetu i możemy posłuchać o problemach innych. 

Postacie są barwne, realne oraz o całkowicie odmienne. Sama bardzo polubiłam rozdziały z perspektywy szalonej fryzjerki Wandy oraz niepełnosprawnego Maćka. Były przyjemne, interesujące,  czasem z dreszczykiem. Wszystkich bohaterów poznajemy podczas czytania rozdziałów z ich życia. To tak jakby jeden rozdział był odcinkiem serialu. Historie wszystkich łączą się właśnie na terapii- która jest punktem zaczepienia każdego bohatera. 

Każde uzależnienie było inne. Zakupoholizm wydaje się być niczym niezwykłym- w końcu większość lubi robić zakupy. A kiedy zacieramy te cienkie granice między uzależnieniem? Uzależnienie od komputera i gier? Od internetu? Niby popularne, a jednak dotyka coraz większej ilości osób. Pracoholizm? Abstrakcja czy rzeczywistość ludzi samotnych? 
To jak postacie się zmieniały, jak ich uzależnienia się zmieniały albo jak wpływały na ich życie było interesujące i czytając, nie można się od tego oderwać. 

Z postaciami spędzamy prawie rok. Poznajemy ich głębiej i widzimy ich przemianę. To jak jedno zdarzenie z przeszłości czasem wpływa na całe późniejsze życie.

Książka jest jedną z tych, które mogą zmienić nasze nastawienie do życia w pozytywny sposób. Otwiera oczy bo pokazuje jak łatwo zatracić się i wpaść w jakieś uzależnienie.

W tej lekkiej i przyjemnej historii brakuje mi jednak zakończenia. Takiego mocnego BUM zapadającego w pamięć. Książka kończy się jak byśmy zaraz mieli czytać kolejny dział. Chyba, że autorka myśli nad kolejną częścią to wtedy czekam 😍

Podsumowywując: "Muszki owocówki" to historia, którą każdy powinien poznać. Opowiada o uzależnieniach, które nas otaczają z każdej strony. Czyta się ją szybko, przyjemnie i nie można jej odłożyć, cały czas chce się być w tej historii. Pokazuje, że żeby coś zmienić w własnym życiu to my musimy tego chcieć i pozbyć się "zatrutego owocu" a wszystko zacznie się układać.


Wspomnienia są jak muszki owocówki, które pojawiają się znikąd i wypełniają twój pokój, rozmnażając się nie wiadomo gdzie. Nie pamiętasz już, że pisząc wypracowanie, wrzuciłeś kiedyś ogryzek zjedzonego jabłka do kubła stojącego obok biurka. Różne niepotrzebne papiery go przykryły, więc zapomniałeś, że tam jest, aż do chwili, kiedy twój pokój wypełniły zrodzone na nim muszki owocówki. Próbujesz z nimi walczyć, ale to ogryzka powinieneś się pozbyć, wtedy muszki znikną.
★★★★★★★☆☆☆

Ocena: 7/10 | Autor: Danuta Sadownik  | Ilość stron: 350 | Data wydania: 17.01.2019 | Gatunek: Literatura piękna | Wydawnictwo: PsychoSkok

Za możliwość przeczytania dziękuje Wydawnictwu PsychoSkok

Copyright © 2014 Złodziejka zapisanych stron , Blogger