październikowe zapowiedzi | wydawnictwo psychoskok

październikowe zapowiedzi | wydawnictwo psychoskok


Cześć, cześć kochani! Witam się z Wami w iście jesienną pogodę - u mnie znowu pada -  z kubkiem ciepłej herbaty w ręku. Październik zaskakuje mnie co roku, jest to nagła odskocznia po wrześniu,  pełna kolorowych liści, szalików, nowych premier książkowych no i mamy Krakowskie Targi Książki! Ale wracając do premier - zobaczcie co przygotowało dla was wydawnictwo PsychoSkok!




"Za moje krzywdy" Ewa Lenarczyk | kategoria: romans, kryminał | data premiery: 16.10.2019


Wciągająca historia o ciemnych stronach ludzkiej psychiki, o ludziach uwikłanych w przeszłość, żyjących chęcią wyrównania rachunków, które kazał zapłacić im los.

Polskim Wybrzeżem  wstrząsa seria zadziwiających, okrutnych morderstw. Wszystkie mają jedną wspólną cechę: ofiary to przeciętni, nieprzyciągający uwagi ludzie, a jednocześnie seksualni dewianci, szukający doznań w najbardziej ekstremalnych zachowaniach. Ich śmierć i ujawnione tajemnice to dla najbliższych szok, a dla stróżów prawa ogromne wyzwanie.
Kim jest morderca? Dlaczego wybrał taki klucz działania? Z tymi pytaniami muszą zmierzyć się policjanci z gdyńskiej dochodzeniówki. Pomaga im w tym psycholog policyjna – Bożena Kalinowska – zdeklarowana singielka, matka dorosłej córki, która przy okazji śledztwa spotyka na swojej drodze ludzi kiedyś dla niej ważnych, a teraz pogrzebanych w pamięci. Czy wspomnienia i sprawy z przeszłości odżyją? Czy dawne uczucie ma szanse na to, aby rozkwitnąć na nowo.


Morderstwa, policjanci, dochodzenie, a w tym wszystkim osoba, która mimo upływu lat nie potrafi zapomnieć krzywdy, której doznała. Która żyje przeszłością i sama postanawia wymierzyć sprawiedliwość – według własnych norm i na swoich warunkach.




"Psia moda" Marta Paszkiewicz | kategoria: Poradnik | data premiery: 18.10.2019


Pierwsza książka w Polsce, która podejmuje tak kontrowersyjny temat, jak moda dla psów.

„Psia moda” to poradnik dla stylistów psów i nie tylko. Autorka przedstawia rodzaje ubranek, ich wady oraz zalety. Podkreśla, na co zwrócić uwagę podczas kreowania psiego looku. Dla autorki, która jest psychologiem psów ważne są trzy aspekty. Ubiór ma być piękny, wygodny dla zwierzęcia oraz łatwy w utrzymaniu przez właściciela. Patrząc przez pryzmat tych cech, książka przedstawia firmy, na które warto zwrócić uwagę podczas zakupu nie tylko odzieży, ale także legowisk, misek, torebek, szelek, fotelików samochodowych, czy inteligentnych zabawek, które czyszczą psie zęby. 

Marta Paszkiewicz prowadzi bloga o psiej modzie, a testerami wszelkich psich rekwizytów są jej cztery pupile, trzy chihuahua oraz shih tzu. 


Autorka współpracuje z firmami, które tworzą akcesoria dla psów, pomagając w kreowaniu tego co wygodne i piękne. Książka opisuje wybrane modele. Jest w niej wiele zdjęć. Stanowi podstawowe kompendium wiedzy na temat psich gadżetów, które towarzyszą nam i naszym pupilom każdego dnia.





"Pieśni o Awanturnikach. Tom II" Mateusz Juszczyk | kategoria: powieść przygodowo-historyczna | data premiery: 23.10.2019

 Kontynuacja książki „Awanturnicy”.

Pirat z Tortugi, szkutnik z Gdańska, rodzina szlachetnie urodzonych Irlandczyków z Barbadosu i gubernator Jamajki, to tylko część bohaterów powieści. Ambicją awanturników jest przeżycie jak największej liczby niebezpiecznych przygód i przejście do legendy, nawet jeśli mieliby przepłacić to życiem. 

Gdy siedemnastowieczny świat ogarniają wojny i cierpienie, ludzie uciekają się do pieśni by zapomnieć o trudach codziennego życia. Marcin Seradzki i jego przyjaciele w sposób przypadkowy stają się bohaterami tych opowieści. Kto z nich opowie się za dobrem, a kto obierze drogę niesprawiedliwości? Sława ma swoje piętno! Jak bardzo zmieni się ich życie, gdy na drodze czyhają, trudy i przeszkody? 
Czas powrócić do świata, handlu, niewolnictwa, piratów i wojen.



"Czas Dorosłości" Zdzisław Brałkowski | kategoria: wspomnienia, biografia | data premiery: 23.10.2019

Zbiór opowiadań, na kanwie wspomnień z lat 70. I początku 80. XX wieku.

Autor w ciekawy sposób przybliża nam czasy własnej młodości, dzieląc się z czytelnikami wspomnieniami dotyczącymi swojego życia zawodowego i rodzinnego.
Spisując własne historie doskonale ukazuje również mechanizmy rządzące gospodarką tego okresu, wskazuje czynniki ekonomiczne i polityczne, które kształtowały ówczesną rzeczywistość.

To opowieść o rozterkach, przemyśleniach, nowych wyzwaniach młodego mężczyzny, który właśnie wkracza w dorosłość i musi temu podołać. Praca, treningi, spotkania, rodzina- najpierw rodzice i rodzeństwo, a później nowa rola- męża i głowy rodziny.




"Gdyby ocean milczał" Anna Wysocka- Kalkowska | kategoria: literatura obyczajowa | data premiery: 24.10.2019

O czym szumi ocean w Carnac we Francji?
A gdyby ocean milczał – to o czym? O bólu po stracie i radości z odnowy. Marzeniach – ich spełnianiu i niespełnianiu. Tęsknotach i rozczarowaniach. Tolerancji i jej przeciwieństwie. O rozwijaniu skrzydeł – czasami anielskich. Mógłby tak szumieć i nie szumieć o wszystkim.
„Póki szumi ocean – pisze autorka – póki wieje wiatr, póki świecie słońce, póki każdego ranka zaczyna się nowy dzień… wszystko może się zdarzyć”. Zdarzył się zamach islamskiego terrorysty nad Sekwaną w Paryżu, który odebrał życie wielu ludziom, bo znaleźli się w złym czasie i w złym miejscu. Matce odebrał córkę, siostrze – siostrę, córce – matkę. I nic już po tragicznej śmierci Isabel nie było takie samo, chociaż dla tych, którzy pozostali, świat się nie skończył.
Zbrodnia i wina w świecie widzianym oczyma kobiet często załzawionymi od rozmaicie odczuwanego bólu – bardziej psychicznego niż fizycznego. 





"Przetrwać próbę czasu" Halina Strzelecka | kategoria: powieść obyczajowa | data premiery: 28.10.2019 


Ekscytująca, pełna wdzięku, humoru i smutku, opowieść o żywiołowej namiętności poddanej próbie czasu. 

Piękna i niezależna pani architekt marzy o założeniu rodziny. Ma za sobą nieudane małżeństwo z dużo starszym od siebie mężczyzną. W wieku 19 lat Antonina została uwiedziona przez instruktora prawa jazdy. Wbrew rodzicom poślubiła Franka, który stopniowo, ale skutecznie zaczął ją ograniczać. Czuła się osaczona przez własnego męża, który sukcesywnie dążył do tego, by zerwała kontakty z rodziną i przyjaciółmi. Kiedy mężczyzna każe usunąć jej ciążę, kobieta postanawia od niego odejść. Dzięki wsparciu przyjaciółek, próbuje odzyskać życiową równowagę. Żałując straconych lat postanawia brać życie całymi garściami. Ciągle jednak trafia na nieodpowiednich mężczyzn. Adoruje ją żonaty kolega z pracy, z dawnym znajomym wyjeżdża na weekend a klient, któremu ma urządzać dom, chce się z nią umówić.  W końcu poznaje nieziemsko przystojnego Borysa, z którym umawia się na spotkanie…


Wpadło Wam coś w oko? Ja jestem zainteresowana "Pieśniami o awanturnikach.Tom II" więc muszę tylko nadrobić jeszcze tom pierwszy ;D
Zaczytanych chwil!
[48] "Dwa światy" Jennifer L. Armentrout

[48] "Dwa światy" Jennifer L. Armentrout


Alex to pół krwista, która od zawsze marzy by być protektorem. Po pewnych zdarzeniach jej przyszłość jest zagrożona i aby zostać w szkole, musi ponownie przejść podstawowe szkolenie w trakcie wakacji. Trenować ma ją Aiden- Hematoi czyli potomek boga i człowieka. Czysto krwiści posiadają wysoką pozycję w społeczeństwie oraz nadludzkie moce. Jedyny problem społeczeństwa to zakaz łączenia się par hematoi i pół krwistych. Alex mimo, że dopiero jest w trakcie szkolenia, postanawia zapolować na daimony- stawiając tym samym swoje całe życie na śmiertelne niebezpieczeństwo...


Drogi mają wiele zakrętów, nigdy nie są proste

  Alex to zadziorna siedemnastolatka. Z jednej strony strony jest to osoba z pomysłem na siebie, z werbą. Ambitna, przekorna. Chce pokazać, że jest dobra i zrobi wszystko by postawić na swoim, a długie treningi jej nie straszne. Z drugiej jednak strony jest to osoba z zmiennymi emocjami i intencjami jak w kalejdoskopie. Gdy myślimy, że rozumiemy jej intencje, że już wiemy czego możemy się po niej spodziewać- nic bardziej mylnego. Autorka serwuje nam decyzje i charakter zupełnie innej osoby. Jakby na niektóre momenty zamieniała się duszą z siostrą bliźniaczką.
Postać jest charakterystyczna, chodź lekko schematyczna. Kłótnie, bójka, czy podejmowanie najgłupszych możliwych decyzji? Najważniejsze cechy Alex. Mimo to jest to bohaterka, którą lubiłam.
Aiden to protektor, dawny uczeń Przymierza. Gdy postanowił trenować Alex jego cierpliwość była wystawiona na próbę - dziewczyna dawała mu trochę w kość, ale przygody tej dwójki z sali treningowej miło się czytało. Obydwoje z tego samego powodu pragnęli zostać protektorami co w pewnym sensie ich łączyło i dodawali otuchy. Aiden jest postacią niezmienną - co jest jej atutem, ale i trochę minusem. Nie zmienia się, cały czas ma przed sobą te same wartości i nimi się kieruje. Autorka stworzyła go jednak na uroczego chłopaka, którego nie da się nie lubić i jego postać również jest schematyczna.
Postacie są ciekawe, chociaż lekko przewidywalne. W drugiej części książki poznajemy nowe postacie, a tam warto się jednej przyjrzeć gdyż dodaje do historii nutkę świeżości.

Hematoi czy pół krwiści... niby tak podobni, a jednak całkowicie różni. Hierarchia w tej historii ma wielkie znaczenie. Hematoi, prawie bogowie władający jakimś żywiołem, którzy mogą wszystko. Tutaj to oni sprawują władzę. Zostają instruktorami w szkołach, zasiadają w polityce, mogą mieć przyszłość, którą sobie wybiorą, budzą podziw wśród innych. Osoby półkrwi mają szansę tylko na dwa rodzaje przyszłości- walczyć z daimon'ami albo zostać służącymi czysto krwistych. W momencie romansu takiej pary, hematoi dostanie upomnienie, a osoba półkrwi zostanie służącą. To tylko przykłady. W Dwóch światach wytłumaczone jest to dobrze, ale nadal jest to przykre.

Od pierwszych zdań jesteśmy wciągnięci w akcję, co trochę dekoncentruje gdy nie znamy jeszcze nazewnictwa, nie zmienia to jednak faktu, że książka jest przyjemna i bardzo szybko się ją czyta, a od połowy nawet nie ma mowy o odłożeniu jej na bok. Świat oraz postacie wykreowane przez autorkę są genialne. Ja przepadłam tu całkowicie. W prostocie z klimatem jednak siła 😅Historia tu zawarta jest świetna. Motyw z bogami oraz potworami pochłania. Daimony to potwory, które warte są poświęcenia chwili czasu by im się przyjrzeć. Zwroty akcji, które są tak nagłe, popychają czytelnika do jeszcze szybszego przewracania kartek, wyczekując finału.  Bawiąc się w sherlock'a parę elementów udało mi się przewidzieć, parę było dla mnie zaskoczeniem.

Bałam się, że Armentrout popłynie z wątkiem miłosnym, ale był tak zgrabnie i dobrze poprowadzony, że śmiało poczytałabym go więcej. Jestem ciekawa jak sytuacja rozwinie się w kontynuacji i mam nadzieję, że autorka nie postanowi zrobić tu trójkącika miłosnego co może okazać się strzałem w kolano.
Dwa światy porównywane są do dwóch serii : Akademii Wampirów- nie czytałam, więc w tej kwestii się nie wypowiem, ale porównanie do Darów Anioła zupełnie mi tu nie pasuje. Przeczytałam pierwsze trzy książki i widzę podobieństwo w tylko w kreacji głównych bohaterów. Ale równie dobrze można by wtedy porównać tą książkę do np. Wodospadów Cienia.

Czytałam serię Lux tej autorki i wiedziałam czego mogę się spodziewać i nie zawiodłam się ani trochę. Dwa światy to historia wciągająca, zaskakująca i fantastyczna. Mimo schematów autorka wplata w historię wiele nowych rzeczy i schematy nie są aż widoczne. Idealna na jeden wieczór dla osób mających chęć przenieść się w inny świat lub przeżywać przygody z bohaterami.
Losuję TBR + DIY pudełko "to read"

Losuję TBR + DIY pudełko "to read"


W blogosferze każdy zna tbr'y czyli listy książek, które chce się przeczytać. Sama tworzyłam wcześniej takie tematyczne listy i na blogu, i w oddzielnych zeszytach. Patrząc jednak wstecz widzę, że bardzo mało pozycji z tych wybranych udało mi się przeczytać. Sprzątałam wczoraj biblioteczkę i gdy zobaczyłam ile książek mam do przeczytania, tchnęło mnie by zrobić kolejny tbr. Tym razem jednak będę losować swój tbr jak zrobiła to Ewa z kanału Cat Vloguje czy Okoń w sieci.


Na początku wypisałam wszystkie nieprzeczytane książki z biblioteczki na kartce (jeśli miałam dwie lub więcej części cyklu wpisywałam tylko pierwszą nieprzeczytaną część), wycięłam prostokąty z tytułami i złożyłam na pół. Następnie poskładane karteczki wrzuciłam do miseczki i zaczęłam losowanie. Książki chcę przeczytać w sierpniu więc 5 jest dla mnie w sam raz.





Wylosowałam "Misja 100" Kate Morgan, "Imperium burz" Sarah J. Maas, "First life. pierwsze życie" Gena Sholwater, "Żniwiarz. Pusta noc" Paulina Hendel, "Troje" Sarah Lotz. Liczyłam na inne tytuły, ale nie trafiły mi się też najgorsze. Nie narzekam, w końcu będę mieć motywacje by zrobić maraton Sarah J. Maas i skończyć cały cykl.
Teraz zabieram się za stworzenie pudełka "to read" ;)




Zacznijmy od przygotowania materiałów. Ja wybrałam pudełko po kosmetykach, ale genialnie nada się takie po butach ponieważ jest węższe. Do podklejenia środka wybrałam ozdobny holograficzny. Ja wyklejam środek, ale zawsze możecie wykleić zewnętrzną część pudełka.




Zaznaczam na papierze wielkość pudełka, wymierzam boki i wycinam elementy.


W trakcie tych czynności przyszła do mnie Tequila i nie miałam serca zrzucić jej z kolan więc dalsze zdjęcia mogą mieć inną perspektywę lub format 🤷😁




Po wyklejeniu pudełka zabieram się za ozdabianie dłuższej części pudełka- będzie ona stała frontem. 





Szkicuje napis to read, poprawiam grubym markerem i zabieram się za rysowanie kwiatków. Inspiracje znalazłam na pintereście ale takie minimalistyczne kwiatki znajdziecie wszędzie.




Wycinam małe elementy z holograficznego papieru i przyklejam do kwiatków. Teraz tylko wkładam  wylosowane książki i mój tbr box jest gotowy.




Czytaliście, którąś z powyżej wymienionych książek? Macie jakiś tbr na nadchodzący miesiąc? Korzystacie z tbr cart/box? Koniecznie dajcie mi znać na dole! c:
Zaczytanych chwil ;*

[46]  "Buntowniczka z pustyni" Alwyn Hamilton

[46] "Buntowniczka z pustyni" Alwyn Hamilton


Amanii to dziewczyna mieszkająca na pustyni. Zazwyczaj jest to miejsce wypełnione magią, mistycznymi zwierzętami oraz opowieściami o dżinach. Dziewczyna mieszka jednak w Dustwalk- mieście, które jest istną dziurą, pełną piasku, goryczy i rozpaczy. Amanii pragnąc się stamtąd wydostać trafia na strzelnice gdzie odbywają się zawody strzeleckie, na których poznaje Jin'a. Nie przypuszcza jednak że jedna decyzja zmieni całe jej życie...


- Jesteś naprawdę czarujący, mówił ci to ktoś?
- Szczerze mówiąc, tak, ale zwykle nie przewracano przy tym oczami.
Buntowniczka z pustyni to książka zdecydowanie inna od wszystkich. Alwyn łączy tutaj kulturę wschodu i zachodu, czyli rzeczy, które niby każdy zna, ale połączone razem dają nam coś nowego, ciekawego. Jest to świat pustyni, piachu, upału, żaru, magii, dżinów, magicznych opowieści i stworzeń, ale również broni, pojedynków, rabunków na kolej czy barów/miast prawie, że identycznych co w westernach. I choć brzmi dziwnie, w książce wypada to re we la cyj nie. Świat Miranji to miejsce, od którego nie można się oderwać.

Jaki ta pustynia ma klimat! To morze piasku pełne legend, w które się wierzy, a także przekazuje i opowiada innym. Wszystkie nowe stworzenia/potwory, które nie przypominały wilkołaków ani wampirów, powstały z piachu i żyły własnym życiem w mojej wyobraźni. Ja czytając o Skórozmiennych, byłam w stanie wyobrazić sobie jak zmieniają się ich rysy twarzy. Po prostu żyłam tymi legendami, a piasek wszedł i do mojej duszy. Z ogromną chęcią obejrzałabym film/serial na podstawie tej książki. Zobaczyć jak twórcy stworzyliby te wszystkie stwory, które chodź powstały z małych drobinek przemieszczającego się piasku robią takie wrażenie i zostają w pamięci. Mimo tych opowieści , nie chciałabym się tam znaleźć. Bo wspaniały klimat to nie wszystko, gdy w grę wchodzi okrucieństwo.  Autorka nie boi się pokazać, że pustynia to świat mężczyzn, a nasza główna bohaterka gdyby urodziła się chłopcem mogłaby robić co chce i co potrafi najlepiej. Widzimy świat bez silnej ręki, bez jakiejkolwiek kontroli, mroczny. A wizja ta nie idzie w dobrą stronę.

Gdy poznaliśmy świat, czas poznać myśli i bohaterów. Amanii to nasza główna bohaterka, dziewczyna, która zrobi wszystko by wydostać się z rodzinnego miasteczka. Nie brak jej sprytu, niewyparzonego języka, ambicji, arogancji. Mogła by być też świetnym wojownikiem, ale jest dziewczyną. W niektórych momentach egoistyczna, ale za to jaka ludzka. I to jest jej najpiękniejsza cecha. Często teraz się zdarza, że bohaterowie mając 14 lat zachowywują się jak 40 letni ninja, albo zostają postrzeleni miolion razy, a oni nadal żyją i robią wszystko bezbłędnie. Tutaj mamy te dobre i te złe cechy charakteru podane na "tacy" wraz z wszystkimi emocjami Amani. Naszym męskim głównym bohaterem jest Jin, który przez większość historii jest przystojną zagadką. I to w sumie tyle co mogę powiedzieć bez spoilerów. Chłopak charyzmatyczny, ironiczny, może lekko schematyczny, ale jest bardzo przyjemną postacią. W dalszej części książki poznajemy jeszcze wiele postaci i tu nie będę ich opisywać, bo to mógłby być spoiler. Ale w bohaterach "można wybierać", są wyróżniający się, ale ich kreacja w tej części mogła by być trochę lepsza-mimo to są bardzo warci poznania ♥  Uwielbiam słowne przekomarzanki i relacje Amanii i Jin'a . Niby się nie znamy, ale oddajemy za siebie życie. Początkowo można było to nazwać mocno cukierkową relacją z skakającymi jednorożcami po tęczy, ale im dalej poznajemy historię tym lepiej. Zwłaszcza, że wątek romantyczny nie wybija na się na pierwszy plan. Jest on dodatkiem w tle, którego jest tu mało. Dla mnie to plus, bo wybieram książki, gdzie wątek romantyczny znajduje się w tle - stawiam na akcję, historię trzymającą w napięciu. A w Buntowniczce z pustyni cały czas coś się dzieje. Wpadamy w świat pełen przygód, trudnych wyborów, intryg. To miejsce gdzie jedna zła decyzja może zmienić los wielu ludzi. Rozdziały czyta się szybko, a przygody przeżywa razem z bohaterami. W niektórych momentach akcji brakowało mi jednak większych emocji, czegoś co jeszcze bardziej nakręci bohaterów,  przez co stanie się to bardziej energiczna i zmusi czytelnika do większego zaangażowania.

Moment zaangażowania czytelnika i bohaterów? Rebelia. Czas gdzie każdy chce dowieźć swoich racji, pokazać jak powinna wyglądać pustynia. A sposobów jest dużo. Alwyn poradziła sobie i nie czytamy tu tylko o piachu i przemierzaniu go. W tej historii na prawdę się dzieje. Nowe przygody są na każdej stronie, mieszając się z humorem i zaciętością bohaterów tworząc istną bombę wybuchową. Sama nie raz miałam banana na twarzy, cóż poradzić, że lubię słowne przekomarzanki :D Historia pochłania i czyta się ją bardzo szybko. Momentami przewidywalna, trzymająca w napięciu do końca.



Rodzina i krew to nie to samo.


★★★★★★★★★☆



Ocena: 9,5/10 | Autor: Alwyn Hamilton| Ilość stron: 365 | Data wydania: 26.04.2017| Gatunek: literatura młodzieżowa| Wydawnictwo: Czwarta strona

[46] "The call. Wezwanie" Peadar O'Guilin

[46] "The call. Wezwanie" Peadar O'Guilin


The Call to historia, w której nastoletni Irlandczycy walczą o przetrwanie podczas wezwania. Gdy kończą 10 lat w domu znika aura miłości i beztroski, a dzieci wkraczają w okrutny świat dorosłych gdzie wysyłane są do szkół przetrwania lub usypiane. Kogo się boją? Sidhe to potwory wygnane z Irlandii do innego świata. Posiadają moc, dzięki której dzieci porwane w Irlandii znikają na 3 minuty natomiast w świecie Sidhe walczą wiele godzin o przetrwanie. Istoty bezlitośnie zabijają albo maltretują/zmieniają ciała dzieci poprzez ból, by przejąć Irlandię. Czy główna bohaterka przeżyje wezwanie?

- Zawsze niepokoi mnie perspektywa Klatki - mówi Nicole, ale Megan tylko przewraca oczami.
- Spędziłam tam najlepsze chwile mojego pobytu w szkole. Bez twojego chrapania, Nicole.
- Ja nie chrapię!
- W takim razie trzymasz wiertarkę pod poduszką.

Pomysł na fabułę był świetny, a książce długi czas było głośno- sama mam w niej autograf od autora z WTK 2018. Jednak w trakcie czytania i po przeczytaniu nie widzę fenomenu tej książki, ale to po kolei.

Nessa jest naszą główną nastoletnią bohaterką. Dziewczyna jest osobą chorą, poprzez poważne problemy z nogami kuleje i posiada przezwisko "kuśtyczka".  Odznacza się ambicją, dużo się uczy, ćwiczy, na prawdę chce przetrwać i robi wszystko by tak się stało. Jest jednak introwertyczką, trzyma się bliżej jedynie z Megan, dziewczyną, która jeździ z nią autobusem. Innych odpycha, nie zważając czy ktoś chce jej pomóc, czy ktoś ją prześladuje, czy po prostu ktoś jest dla niej ważny. A jedną z osób, która zawsze lubiła Nessę i chciała dla niej jak najlepiej był Anto- chłopak, który również był w pewien sposób piętnowany za swój styl bycia i dietę. Megan to rudowłosa dziewczyna, która nie wie kiedy ugryźć się w język i wszystkich obraża. Mamy także grupkę bad boy'i, których nikt nie lubi, a oni sami chcą być najlepsi ze wszystkich w szkole i podziwiani.
   I tu mamy pierwszy zgrzyt. Bo jak z postacią nie zżyłam się żadną, polubiłam jedynie Megan bo gdy pojawiała się w pobliżu to coś się działo, to reszta postaci była dla mnie nijaka, obojętna czasem wręcz irytująca. Po prostu byli- w końcu na kimś trzeba bazować.

W tym świecie nie ma czegoś takiego jak pogrzeb, żałoba. Codziennie ktoś w kraju ginie, w szkole trzy osoby średnio w tygodniu. Dzwony bijące na hołd zmarłego, są dla uczniów wyznacznikiem- minęło dużo czasu, następne wezwanie może być twoje. Przez otaczającą nas aurę śmierci i potu treningów nie ma tu mowy o empatii. Autor pokazał jak uczniowie, a zwłaszcza rówieśnicy są sobie wilkiem. Jak wystarczy, że ktoś ma inne zdanie, albo zrobi coś nie tak. Agresja i problemy rówieśnicze są tu na porządku dziennym. I rozumiem, że przez szybkie wejście w te szkoły przetrwania, treningi one szybciej dorosły, a na treningach uczą się jak zabijać. Ale decyzje jakie podejmowali bohaterowie na początku były zrozumiałe, potem jednak zapędzali się mocno z swoimi czynami, a argumenty ... ich tu raczej nie widziałam. The Call mamy obraz dziesięciolatków, które kogoś nie lubią i postanawiają same wykonać wyrok na innej osobie wcielając się w hulk'a. Poznajemy wtedy jednak sposób myślenia niektórych postaci i jeszcze "dziecięce" podejmowanie decyzji. Chodzi mi o to, że żałujemy ich dopiero po zobaczeniu konsekwencji, albo gdy one do nas docierają, ale już nic nie można zmienić.

   Schematycznie jest też napisany wątek miłosny, który był tu dla mnie całkowicie niepotrzebny, ale w sumie why not? Wyszło na to, że mamy osoby, które kiedyś były blisko, teraz dziewczyna odpycha chłopaka, jednak cały czas się o niego martwi. Bohaterka jest irytująca, i przechodzi przemianę z słabej myszki w prawie, że lwa. I tu zależy od was czy uznacie to za schemat czy pokazanie, że ciężka praca się opłaca. Dla mnie było to kujące po oczach, gdy osoba chora, drobna pokonuje dwa razy większego od siebie chłopaka w dwóch ciosach... :/

   Największy problem miałam zdecydowanie z zrozumieniem Sidhe. Wiem tylko, że od x ( to było podane, ale nie pamiętam) lat zostali wygnani z Irlandii i od tamtej pory porywani są nastolatkowie, którzy walczą w ich świecie o przetrwanie. Ale czemu zostali wygnani? Dlaczego porywają akurat nastolatków? Chciałabym sobie ich wyobrazić ale nic o nich nie wiem! Oprócz tego jak wygląda "pies" w ich krainie. To było dla mnie najgorsze, bo wątek był jak dla mnie najlepszy i najciekawszy. Futurystyczny świat, w którym walczysz o przetrwanie mając średnio 10-14 lat. Nie brzmi super?

Szkoła, w której uczą się uczniowie działa na restrykcyjnych zasadach. Uczniowie uczą się rzeczy tylko potrzebnych do przetrwania, a więc ich plan lekcji to różnego rodzaju treningi, samoobrona, rośliny oraz tereny Sidhe. Sami możemy odwiedzić tą krainę podczas niektórych wezwań i wtedy na prawdę akcja przyśpiesza. W końcu widzimy przed czym uciekają, czego naród się boi, każąc uczyć się wszystkim dzieciom przetrwania. Bo wezwanie przeżywa średnio jedno na 10 dzieci. Kiedyś było to tylko jedno na 100.  Niektórym osobom podczas wezwań kibicujemy, niektórzy są nam całkowicie obojętni. Jednak te wezwania napędzają fabułę i to właśnie dzięki nim nie porzuciłam tej książki na starcie.
   Akcja gna przed siebie bez dyskusji. Cały czas dzieje się coś nowego, poznajemy nowe osoby, miejsca. Myśli niektórych postaci cały czas się zmieniają tworząc nagłe zmiany. Autor przemyślał wszystkie wydarzenia w historii, akcja się nie wlecze, nie ma tu także żadnych przestoi ani nagłych skoków. Cały czas płynie przed siebie. A my brniemy w walkę Sidhe poznając ich mroczny świat odliczając 3 minuty i 4 sekundy.

 I chodź fabuła była przemyślana nie powiedziałam jeszcze nic o narracji kującej w oczy. Autor postawił na narrację trzecioosobową w czasie teraźniejszym, dzięki czemu można skupić się na akcji i emocjach, a fabuła płynie przed siebie. Ale jeśli czytamy, że bohaterka nad czymś myśli albo się boi, a potem pojawia się zdanie, które spoileruje następne wydarzenia... no nie. Dobrze, że narrator wie więcej i to widać, ale mógłby zaoszczędzić spoilerów a zbudować w to miejsce napięcie. Styl autora na początku przytłacza, pierwsze działy były dla mnie niezrozumiałe bo nie wiedziałam co się w nich dzieje. Co chwilę autor przeskakuje między narratorami i często nie wiedziałam kiedy kto mówi. Książka nie wywołała we mnie prawie żadnych emocji. Nie biło mi szybciej serce, nie byłam ciekawa co będzie dalej, nie martwiłam się o bohaterów. Momenty, takie jak bójki- zazwyczaj robią szum, powinniśmy wstrzymać oddech, być ciekawi wyniku potyczki. Tu "bójka" dwojga uczniów została przestawiana jednym zdaniem.

Widzę dlaczego ta książka może się innym podobać. Osoby nieczytające dużo lub po prostu ciekawe będą zadowolone. Jednak jest tu sporo schematów oraz wykonanie może nie przypaść wszystkim do gustu. Jest to książka niespodzianka, po której przeczytanie stwierdzisz, ale to było genialne, albo nawet nie dotrwasz do końca. Najważniejszy wątek spalił się dla mnie na starcie, nad czym bardzo ubolewam, bo gdy zawodzą bohaterowie patrzy się na fabułę. Akcja pędzi przed siebie, ale wybory lub posunięcia autora nie były zawsze przemyślane.  Bo nie znając świata nawet nie wiedziałam do czego akurat się odnosi. Często czytając po prostu miałam pustkę głowie, bo niby coś było wspomniane ale tylko powierzchownie. The Call. Wezwanie to książka z genialną okładką i reklamą, jednak ja nic więcej tu nie znalazłam.

Copyright © 2014 Złodziejka zapisanych stron , Blogger