Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PsychoSkok. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PsychoSkok. Pokaż wszystkie posty
październikowe zapowiedzi | wydawnictwo psychoskok

październikowe zapowiedzi | wydawnictwo psychoskok


Cześć, cześć kochani! Witam się z Wami w iście jesienną pogodę - u mnie znowu pada -  z kubkiem ciepłej herbaty w ręku. Październik zaskakuje mnie co roku, jest to nagła odskocznia po wrześniu,  pełna kolorowych liści, szalików, nowych premier książkowych no i mamy Krakowskie Targi Książki! Ale wracając do premier - zobaczcie co przygotowało dla was wydawnictwo PsychoSkok!




"Za moje krzywdy" Ewa Lenarczyk | kategoria: romans, kryminał | data premiery: 16.10.2019


Wciągająca historia o ciemnych stronach ludzkiej psychiki, o ludziach uwikłanych w przeszłość, żyjących chęcią wyrównania rachunków, które kazał zapłacić im los.

Polskim Wybrzeżem  wstrząsa seria zadziwiających, okrutnych morderstw. Wszystkie mają jedną wspólną cechę: ofiary to przeciętni, nieprzyciągający uwagi ludzie, a jednocześnie seksualni dewianci, szukający doznań w najbardziej ekstremalnych zachowaniach. Ich śmierć i ujawnione tajemnice to dla najbliższych szok, a dla stróżów prawa ogromne wyzwanie.
Kim jest morderca? Dlaczego wybrał taki klucz działania? Z tymi pytaniami muszą zmierzyć się policjanci z gdyńskiej dochodzeniówki. Pomaga im w tym psycholog policyjna – Bożena Kalinowska – zdeklarowana singielka, matka dorosłej córki, która przy okazji śledztwa spotyka na swojej drodze ludzi kiedyś dla niej ważnych, a teraz pogrzebanych w pamięci. Czy wspomnienia i sprawy z przeszłości odżyją? Czy dawne uczucie ma szanse na to, aby rozkwitnąć na nowo.


Morderstwa, policjanci, dochodzenie, a w tym wszystkim osoba, która mimo upływu lat nie potrafi zapomnieć krzywdy, której doznała. Która żyje przeszłością i sama postanawia wymierzyć sprawiedliwość – według własnych norm i na swoich warunkach.




"Psia moda" Marta Paszkiewicz | kategoria: Poradnik | data premiery: 18.10.2019


Pierwsza książka w Polsce, która podejmuje tak kontrowersyjny temat, jak moda dla psów.

„Psia moda” to poradnik dla stylistów psów i nie tylko. Autorka przedstawia rodzaje ubranek, ich wady oraz zalety. Podkreśla, na co zwrócić uwagę podczas kreowania psiego looku. Dla autorki, która jest psychologiem psów ważne są trzy aspekty. Ubiór ma być piękny, wygodny dla zwierzęcia oraz łatwy w utrzymaniu przez właściciela. Patrząc przez pryzmat tych cech, książka przedstawia firmy, na które warto zwrócić uwagę podczas zakupu nie tylko odzieży, ale także legowisk, misek, torebek, szelek, fotelików samochodowych, czy inteligentnych zabawek, które czyszczą psie zęby. 

Marta Paszkiewicz prowadzi bloga o psiej modzie, a testerami wszelkich psich rekwizytów są jej cztery pupile, trzy chihuahua oraz shih tzu. 


Autorka współpracuje z firmami, które tworzą akcesoria dla psów, pomagając w kreowaniu tego co wygodne i piękne. Książka opisuje wybrane modele. Jest w niej wiele zdjęć. Stanowi podstawowe kompendium wiedzy na temat psich gadżetów, które towarzyszą nam i naszym pupilom każdego dnia.





"Pieśni o Awanturnikach. Tom II" Mateusz Juszczyk | kategoria: powieść przygodowo-historyczna | data premiery: 23.10.2019

 Kontynuacja książki „Awanturnicy”.

Pirat z Tortugi, szkutnik z Gdańska, rodzina szlachetnie urodzonych Irlandczyków z Barbadosu i gubernator Jamajki, to tylko część bohaterów powieści. Ambicją awanturników jest przeżycie jak największej liczby niebezpiecznych przygód i przejście do legendy, nawet jeśli mieliby przepłacić to życiem. 

Gdy siedemnastowieczny świat ogarniają wojny i cierpienie, ludzie uciekają się do pieśni by zapomnieć o trudach codziennego życia. Marcin Seradzki i jego przyjaciele w sposób przypadkowy stają się bohaterami tych opowieści. Kto z nich opowie się za dobrem, a kto obierze drogę niesprawiedliwości? Sława ma swoje piętno! Jak bardzo zmieni się ich życie, gdy na drodze czyhają, trudy i przeszkody? 
Czas powrócić do świata, handlu, niewolnictwa, piratów i wojen.



"Czas Dorosłości" Zdzisław Brałkowski | kategoria: wspomnienia, biografia | data premiery: 23.10.2019

Zbiór opowiadań, na kanwie wspomnień z lat 70. I początku 80. XX wieku.

Autor w ciekawy sposób przybliża nam czasy własnej młodości, dzieląc się z czytelnikami wspomnieniami dotyczącymi swojego życia zawodowego i rodzinnego.
Spisując własne historie doskonale ukazuje również mechanizmy rządzące gospodarką tego okresu, wskazuje czynniki ekonomiczne i polityczne, które kształtowały ówczesną rzeczywistość.

To opowieść o rozterkach, przemyśleniach, nowych wyzwaniach młodego mężczyzny, który właśnie wkracza w dorosłość i musi temu podołać. Praca, treningi, spotkania, rodzina- najpierw rodzice i rodzeństwo, a później nowa rola- męża i głowy rodziny.




"Gdyby ocean milczał" Anna Wysocka- Kalkowska | kategoria: literatura obyczajowa | data premiery: 24.10.2019

O czym szumi ocean w Carnac we Francji?
A gdyby ocean milczał – to o czym? O bólu po stracie i radości z odnowy. Marzeniach – ich spełnianiu i niespełnianiu. Tęsknotach i rozczarowaniach. Tolerancji i jej przeciwieństwie. O rozwijaniu skrzydeł – czasami anielskich. Mógłby tak szumieć i nie szumieć o wszystkim.
„Póki szumi ocean – pisze autorka – póki wieje wiatr, póki świecie słońce, póki każdego ranka zaczyna się nowy dzień… wszystko może się zdarzyć”. Zdarzył się zamach islamskiego terrorysty nad Sekwaną w Paryżu, który odebrał życie wielu ludziom, bo znaleźli się w złym czasie i w złym miejscu. Matce odebrał córkę, siostrze – siostrę, córce – matkę. I nic już po tragicznej śmierci Isabel nie było takie samo, chociaż dla tych, którzy pozostali, świat się nie skończył.
Zbrodnia i wina w świecie widzianym oczyma kobiet często załzawionymi od rozmaicie odczuwanego bólu – bardziej psychicznego niż fizycznego. 





"Przetrwać próbę czasu" Halina Strzelecka | kategoria: powieść obyczajowa | data premiery: 28.10.2019 


Ekscytująca, pełna wdzięku, humoru i smutku, opowieść o żywiołowej namiętności poddanej próbie czasu. 

Piękna i niezależna pani architekt marzy o założeniu rodziny. Ma za sobą nieudane małżeństwo z dużo starszym od siebie mężczyzną. W wieku 19 lat Antonina została uwiedziona przez instruktora prawa jazdy. Wbrew rodzicom poślubiła Franka, który stopniowo, ale skutecznie zaczął ją ograniczać. Czuła się osaczona przez własnego męża, który sukcesywnie dążył do tego, by zerwała kontakty z rodziną i przyjaciółmi. Kiedy mężczyzna każe usunąć jej ciążę, kobieta postanawia od niego odejść. Dzięki wsparciu przyjaciółek, próbuje odzyskać życiową równowagę. Żałując straconych lat postanawia brać życie całymi garściami. Ciągle jednak trafia na nieodpowiednich mężczyzn. Adoruje ją żonaty kolega z pracy, z dawnym znajomym wyjeżdża na weekend a klient, któremu ma urządzać dom, chce się z nią umówić.  W końcu poznaje nieziemsko przystojnego Borysa, z którym umawia się na spotkanie…


Wpadło Wam coś w oko? Ja jestem zainteresowana "Pieśniami o awanturnikach.Tom II" więc muszę tylko nadrobić jeszcze tom pierwszy ;D
Zaczytanych chwil!
[44] "Tańcz ze mną tango" Artur Tołłoczko | patronat medialny

[44] "Tańcz ze mną tango" Artur Tołłoczko | patronat medialny



Cześć, cześć kochani! Dzisiaj przychodzę do Was z ważną dla mnie recenzją, ponieważ dzięki Wydawnictwu PsychoSkok miałam możliwość objąć patronatem medialnym świetną książkę. Mam nadzieję, że jesteście ciekawi przygód w czasie

Tańcz ze mną tango to historia pełna przygód. Piotr to 30-letni mężczyzna, a raczej mężczyzna wyglądem zatrzymany w wieku 30 lat. Posiada umiejętność przenoszenia się w czasie. Piotra poznajemy najpierw w biurze pisarskim, a następnie w barze gdzie za namową pewnej dziewczyny zaczyna opowiadać historię swojego życia...

Miałem nad nim władzę, niczym nieograniczoną, nieskrępowaną, totalną władzę. Mogłem nim dowolnie sterować. Cofnąć, przesunąć do przodu, spowolnić, zatrzymać zupełnie, przeżyć jakiś moment ponownie, zmienić rzeczywistość dowolną ilość razy i wtedy, gdy wydawało się, iż wreszcie udało mi się nad nim zapanować, on wymykał się w tańcu i obracał, wprowadzając swoje własne
kroki do tanga. Znowu przejmował kontrolę, nie pozwalając na utrwalenie się dokonanych przeze mnie zmian. 

Na samym początku muszę wam powiedzieć, że książka ma przyjemny klimat, który jest prowadzony tak samo przez całą historię. Napisana jest w trybie pierwszoosobowym i posiada dużo retrospekcji. 
Na początku poznajemy Piotra- naszego głównego bohatera- w barze razem z jakąś dziewczyną. Opowiada jej swoje dotychczasowe życie. Niby trochę dziwne, że wyjawiasz sekret osobie, którą znasz niecałe 5 minut, ale kto by uwierzył w podróże w czasie? Dziewczyna jednak słuchała jak zaczarowana, bowiem życie Piotra było niespodzianek. Opowiadał o byciu na dworze, o walkach na szable, o swoich miłościach. Dzięki tym retrospekcjom poznajemy bohaterów. W książce są opisane emocje, ale 3/4 książki to podróże naszych bohaterów, z których wyczytujemy intencje, poznajemy punkty widzenia postaci.  

Po pewnym czasie tylko słuchanie o podróżach robi się nudne. Więc trzymając dziewczynę, Piotr przenosi ją do miejsc swoich wspomnień. Nowy Orlean? Pustynia czy Wulkan? Trzymaj się mnie mocno, a gdy otworzysz oczy już tam będziemy... Piękne miejsca, które każdy chciałby odwiedzić, a oni mogą znaleźć się tam w każdej chwili.
Jest to pierwsza historia z podróżami w czasie, która nie posiada samych plusów z władania czasem. Chodzi mi oto, że Piotr mógł się cofać w czasie, poznawać nowe osoby, miejsca. Jednak nie może zmienić przeszłości. Książka ta pokazuje, że jeśli los coś zaplanował to tak będzie. Piotr próbował zmienić jedno wydarzenie z swojego życia na wiele sposobów przez wiele dni. Jednak za każdym razem .. kończyło się tak samo.

Dlatego tak ważne było życie teraźniejszością, posiadanie takiej kotwicy. Bo chociaż może przenosi się w czasie, to musi też mieć gdzie wrócić z takiej podróży. A obecna teraźniejszość dała Piotrowi mocno we znaki. 
 Poznając naszego głównego bohatera nie wiemy o nim nic. Wszystkiego dowiadujemy się z jego historii o jego motywach, o tym co nim kieruje i bardzo mi się to podobało. Było to takie odkrywanie bohatera kawałek po kawałku. Ciężko jest coś powiedzieć coś o tej historii więcej gdyż bohaterowie są w ciągłym ruchu. Na tych ponad dwustu stronach poznajemy wiele miejsc i sama chętnie ruszyłabym na przygodę z Błękitnym Kwiatem.

Książka jest idealna na raz. Jest to przyjemna opowieść, a autor ma prosty i lekki styl, co sprawia, że opowieść się płynie. Chociaż akcja nie pędzi łeb na szyję, kartki przewracają się same. Ja usiadłam w fotelu i odkrywałam świat z bohaterami w jedno popołudnie i wam też to polecam.
Dzięki przeskokom w czasie autor zaskakuje nas co i raz czymś nowym. Raz jesteśmy w podróży, raz na spotkaniu z szefem, a jeszcze innym razem na koncercie sprzed kilku lat. Dzięki temu zabiegowi historię poznajemy na równi z Piotrem. 

Podsumowywując: "Tańcz ze mną tango" to świetna historia o podróżach w czasie. Razem z bohaterami odkrywamy nowe miejsca, dobrze się bawimy ale to nie wszystko. Książka pokazuje, że los ustalony nam z góry się spełni i nie ważne jak długo próbujemy naprawić błąd z przeszłości- nie warto, gdyż co ma się stać to się stanie, a przeszłość kształtuje nasze obecne ja. Historia, którą czyta się szybko i przyjemnie, a czyny bohaterów skłaniają do refleksji.

★★★★★★★★☆☆

Ocena: 8/10 | Autor: Artur Tołłoczko | Ilość stron: 234 | Data wydania: 19.04.2019 | Gatunek: literatura współczesna | Wydawnictwo: PsychoSkok

Za możliwość przedpremierowego przeczytania i objęcia patronatem dziękuje Wydawnictwu PsychoSkok


[43] "Czwarty pokój" Monika B. Janowska - przedpremierowo

[43] "Czwarty pokój" Monika B. Janowska - przedpremierowo



Dobrawa to mężatka oraz matka trójki dzieci. Rodzina przeprowadza się do Legnicy, mieszkania odziedziczonego po ciotce. Po przykrych zdarzeniach, rodzina chciała rozpocząć nowy rozdział w życiu. Los jednak cały czas zaskakuje bohaterów oraz podstawia kłody pod nogi. Gdy Dobrawa sprząta mieszkanie, zagląda do czwartego pokoju. Problem, w tym... że ktoś już tam mieszka. Antoni- duch, który posiada zagadkową przeszłość i pragnie ją rozwiązać. Jaki związek ma z tym Dobrawa?  Czy uda im się rozwiązać zagadkę przeszłości? Jakie będą tego skutki?

Dobrawa jest pozytywną osobą pełną energii i cierpliwości. Naturalna blondynka z brązowymi oczami- rzadka uroda, która przyciąga wzrok.
Mieszkanie w Legnicy od samego początku robiło Dobrawie psikusy. Poprzestawiane meble, prujące się ubrania... Gdy ekipa remontowa wychodzi, kobieta pragnie zobaczyć co znajduje się w czwartym pokoju, który jak dotąd robił za składzik/schowek na wiele potrzebnych mniej lub bardziej rzeczy. Wtedy poznajemy Antoniego. Ducha, który najzwyczajniej w świecie pali w nocy papierosa.

(...) może jednak na górze jest ktoś, kto wyrównuje nam straty w życiu, a cierpienie osładza radością? Może nie zawsze się śpieszy, ale ostatecznie ratuje przed szaleństwem i beznadzieją.

Początkowe relacje między Dobrawą a Antonim były dosyć.. napięte. Za pierwszym razem został obudzony cały dom, sąsiedzi sprawdzali w pokoju czy nie włamywacza. Co robić gdy ktoś ci mówi, że widzi ducha potrzebującego pomocy? W obecnych czasach prawdopodobnie spędziłby trochę czasu w psychiatryku czy w kaftanie.  Ale relacja Dobrawy i Antoniego z każdą stroną była coraz ciekawsza. Duch opowiadał więcej o swojej przeszłości, o kobiecie, którą kochał i stracił. Jedynym sposobem na pozbycie się ducha było odnalezienie ukochanej Ducha- Irene. Gdy kobieta rozwiązywała zagadkę, Antoni uczył się obecnych czasów z oglądanych wiadomości. (bo Antoni pochodził z wojennego okresu).

Pomimo, że książka ma 400 stron czyta się ją szybko, a przez historie się po prostu płynie. Nie jest to śledztwo rodem z Sherlock'a czy z Kości. Zdecydowanie nie. Dobrawa jako matka dużo czasu musi spędzać w domu, zajmować się przedszkolakiem, a jej mąż.. to wielki dupek , tak w dużym skrócie. Nic mu się nie podoba, narzeka, że jego żona jest bezrobotna, krzyczy na nią, że musi znaleźć pracę, a gdy ją znajdzie- wielkie zdziwienie i krzyk co ona sobie myśli? Kto będzie zajmował się domem lub kto zrobi obiad!? Uzależniony od papierosów oraz zdania rodziców. Dobrawa jednak się tym nie zraża i pędzi uśmiechnięta przed siebie próbując znaleźć Irene.

Sama tajemnica do odkrycia jest zawiła i trudna do rozwiązania poprzez dużą różnicę czasu. W obecnych czasach trudno znaleźć osobę sprzed 50 lat. Urzędnicy nie chcą pomagać, a wręcz zatajają informacje. Dzięki zagadce poznajemy historię, szczegóły zachowań niektórych postaci z okresu wojennego. Tło historyczne jest dopracowane. Osoby, które nie lubią historii i jej zagmatwanych hierrarchii niech nie boją się tej książki - sama jestem na bakier z tym gatunkiem, a tu było to dla mnie czystą przyjemnością.

Podobało mi się stworzene różnych postaci i ich relacji. Mamy tu wiele przeróżnych charakterów, gdzie każda osoba jest ważna dla fabuły. Nie jestem zwolenniczką siostry głównej bohaterki czy teściowej, bo chociaż znam teraz ich motywy i sposób myślenia nadal nie wiem jak można się tak zachować..

Internet! Magiczne słowo, którym dzieci straszą swych nieucywilizowanych rodziców! 

Gdy Dobrawa cofa się w czasie chcąc rozwiązać tajemnicę Antoniego, odkrywa też tajemnice swojej przeszłości. Widzimy zmianę, jaka w niej zachodzi, podejście do niektórych rzeczy podczas prowadzonego śledztwa. Poza tym, kto nie chciałby porozmawiać z duchem? Pośmiać się czy pożartować? Antoni jest ciekawą postacią. Pomimo, że nie wychodził z mieszkania wiele zrobił. Nie oczekiwał tylko rozwiązania zagadki, a stał się dla Dobrawy przyjacielem. Uświadomił jej jakie podejście ma do niej rodzina, co można by zmienić. Ta postać podobała mi się najbardziej no może jeszcze szalona Helena ponieważ podobnie patrzył na pewne sprawy, w tym na zachowanie męża głównej bohaterki.

Książka ta jest idealna by usiąść z nią na leżaku i odpłynąć do świata zagadek. Bohaterzy co i raz napotykają na swojej drodze przeszkody, a małe dzieci nie zawsze pomagają. Razem z Dobrawą przemierzamy Legnicę czy IPN.  Co jest bardzo ciekawe, bo z miłą chęcią przeszłabym się jej śladami po Legnicy.

Podsumowywując: "Czwarty pokój" to przyjemna historia, która przeniesie Was do Legnicy. Miasta, w którym Dobrawa próbuje rozwiązać tajemniczą przeszłość Antoniego. Przez historię się płynie, fabuła i postacie są dopracowane i zaplanowane, bo tutaj nic nie dzieje się przypadkiem i każdy element wpływa na naszą zagadkę. Ważne jest spojrzenie na charaktery w gronie najbliższej rodziny i to jak nasze zachowanie ma wpływ na innych. Zdecydowanie polecam, bo to książka jest warta poznania.

★★★★★★★★☆☆

Ocena: 8/10 | Autor: Monika B. Janowska  | Ilość stron: 406 | Data wydania: 22.04.2019 | Gatunek:literatura obyczajowa, romans | Wydawnictwo: PsychoSkok

Za możliwość przedpremierowego przeczytania dziękuje Wydawnictwu PsychoSkok



[42] "Zakon Achawy" Robert P.

[42] "Zakon Achawy" Robert P.



Powieści fantasy, są moimi ulubionymi i to je czytam najczęściej. Uwielbiam książki tylko z jej elementami, albo całą historię wraz z światem przedstawionym wymyślonym od podstaw. Wróżki, magiczne stworzenia, zaklecia? Biorę w ciemno. O "Zakonie Achawy" słyszałam sporo dobrych opinii więc chciałam poznać tą historię jak najszybciej. Czy podzielam opinię innych?

Morner to dziecko maga i wróżki. Gdy pewnego dnia dostaje zaproszenie do zakonu, jego życie zmienia się całkowicie. Wyjeżdża z miasta do stolicy, poznaje Ajal'i oraz szkoli się razem z swoim pomocnikiem/bratnią duszą  by potem bronić stanice przed czyhającym wokół złem.


- Zostaliśmy skrycie zaatakowani przez hordę demonów, gdyby nie nasi wybawcy, przestalibyśmy istnieć. Okażmy im naszą miłość i wielkie uznanie. Proponuję wybudowanie dla naszych wyzwolicieli pomnika upamiętniającego chwile wielkiego bohaterstwa, jak i grozy.

Ta książka zapowiadała się naprawdę dobrze. Początek był ciekawy, dużo się działo i wszystko było dobrze wyjaśnione. Im jednak dalej w las tym gorzej i książkę męczyłam. Ale po kolei!

Głównym bohaterem jest Morner, uczciwy chłopak, umiejący władać magią i bronią. Pewnego dnia na jego ramieniu siada piękny i duży motyl, który okazuje się być Ajal'em. Jest to magiczna istota, z zakonu Achawy, która wybiera swojego partnera do boju i obroy królestwa. I osoba i Ajal muszą być bardzo podobne według charakteru by mogły się uzupełniać.

Pierwsze kilka naście stron książki były fajnie napisane. Cały świat jaki odkrywamy kawałek po kawałku, bardzo mi się podobał. Całe państwo podzielone na wiele stanic oraz najważniejszą stolicą. Następnie poznajemy Ajal'a, który sprowadza bohatera do zakonu. Na początku bohaterowie poznają swojego Ajal'a z którym będę się łączyć. Dzięki temu będą słyszeć swoje myśli oraz posiadać większe moce. Po połączeniu osoba, dostaje zbroje z inicjałami swojego Ajal'a tak samo jak każda broń będzie nosić te inicjały.

Sam pomysł stworzenia Ajal'i bardzo mi się podoba. Jest to coś nowego. Zwykły motyl, uważany przez wszystkich obecnie za wyłącznie ładnego jest tu jedną z najpotężniejszych istot. Potrafi wykrywać złą energię czy przenieść siebie i swojego partnera gdzie tylko chcą w ułamku sekundy.

Kolejnym smaczkiem jest świat. Powiedziałam Wam już, że królestwo jest podzielone na stanice. Ale to nie wszystko. Autor umieścił akcje powieści w średniowieczu, co wyszło bardzo dobrze. Wioski nabrały swojego uroku, a bohaterowie nosili zbroje.

Morner oraz jego Ajal - Nimf  po złączeniu się ze sobą cały czas ze sobą rozmawiają. I w tych dialogach coś było nie tak. Nie miały dla mnie sensu. Nie wiedziałam kto co mówi- czy Morner czy Nifm,czy mówią to na głos czy w myślach kiedy zaczynają się dialogi bo niektóre nie zaczynają się od myślników, ale

Nie podobało mi się także Bardzo to jak płynie tu akcja. Wydarzenia trwają stronę albo nawet tylko pół. Wiec jeśli lubicie omijać czasem akpit czy dwa- może stracić bitwę z czarownicami czy kims innym. Wszystko dzieje się tu za szybko. Rozumiem chęć dania bohaterów wielu przygód, ale jednak nie w ten sposób. Morner widząc niebezpieczeństwo lub już złą istostę wbija się w powietrze, rzuca zaklęcie, mały dialog i to koniec. Brakuje mi tu bardzo skupienia się na bohaterach czy uczuciach i emocjalch bohaterów. Nie wiemy jak kto się czuje. chyba że przykładowo jest pijany to powie niech mu ktoś przyniesie odtrutkę. Ale to wszystko.
Morner jest także niezniszczalny. Zawsze wygrywa, a bitwy trwają czasem tylko ułamek sekundy- bo tyle trwa rzucenie zaklęcia. Jest to strasznie nierealne i sama, miałam takie: o kolejna przygoda.. Znowu Morner wygrał... Znowu bez zadraśnięcia... Idealny.. Może czepiam się aż za bardzo ale ta postać mi się nie podobała.

A ten cały zakon… Krew mnie zalewa, że władają dzisiaj potężniejszą magią, ale już niedługo to się zmieni. Gdyby nie wiedza, którą się wieki temu podzieliliśmy z nimi, to szczerze należy powiedzieć – byliby jakimś tam bractwem.

Historia Morner'a wydała mi się podobna do Harrego Potter'a. Wiem, że teraz trudno napisać/ przeczytać ksiazke bez schemtu czy czegoś co bardzo łączy to z inną książką. Harry na poczatku dostaje list i przenosi się do Hogwartu by uczyć się magii. Tutaj do Morner'a przylatuje Ajal posłannik, który przenosi go do zakonu, by uczyć się magii i bronić królestwa.

Podsumowywując: Zakon  Achawy to książka ciekawa i inna. Bardzo podobały mi się Ajal'e oraz ich moc, którą z chęcią bym posiadła, a świat klimatem średniowieczny jest bardzo dobrze wykreowany.  Jeśli lubicie wiedzieć co czują bohaterowie albo trochę więcej o postaciach, może być ciężko. Jednak pozycja must have dla wszystkich, którzy uwielbiają akcje uciekającą przez palce oraz bohaterów, o których nie musimy dużo wiedzieć.


★★★★★★☆☆☆☆

Ocena: 6/10 | Autor: Robert P. | Ilość stron: 220 | Data wydania: 29.01.2018 | Gatunek: fantastyka, science ficion | Wydawnictwo: PsychoSkok

Za możliwość przeczytania dziękuje Wydawnictwu PsychoSkok


[41] "Skrzynia z uśpionym przeznaczeniem" Weronika Ceynowa

[41] "Skrzynia z uśpionym przeznaczeniem" Weronika Ceynowa



Co powiecie by przenieść się do magicznego świata? Jednak nie takiego ze smokami, latającymi kwiatkami czy pyłem. Świat przedstawiony w książce jest światem obecnym, prawdziwym i realnym. Z drugiej strony na ziemi są osoby nie z tego świata. Ta opowieść łączy wiele istnień, ale tylko 3 osoby są wstanie coś zmienić....

Simona to nauczycielka historii. Od pewnego czasu nie układa jej się w małżeństwie. W kawiarni poznaje wtedy Alfeusza, który na początku nie jest tym za kogo się podaje. Odkrywa wtedy tajemnice przeszłości oraz wielką moc.
Ala to córka Simony. Po śmierci matki znajduje wiele pamiętników, których opisana jest historia Simony i Alfeusza. Kim jednak jest nieznajomy? I jaki wpływ ma to na jej życie?

(...) ludzie z upływem lat przestali wierzyć w czary i wiedźmy, a to w co się nie wierzy, nie istnieje.

Książka jest ważna i myślę, że każdy powinien ją przeczytać. Opowiada o wielkich wartościach, które teraz trudno spotkać. Zrobić coś dla kogoś? Poświęcić się? To ja nie jestem pępkiem świata i oprócz mnie są inni ludzie?! Ta historia pokazuje, że chociaż nie zawsze się wszystko wie czy rozumie, to jednak właśnie ta życzliwość i chęć pomocy innym- nawet własnym kosztem- jest wspaniała.

Fabuła w książce jest podzielona na dwa etapy, a każdy z nich posiada po dwoje narratorów. Pierwsza połowa należy do Simony. Jest ona narratorem pierwszoosobowym tak jak Alfeusz. W tej części dowiadujemy się o świecie Alfeusza oraz o przeszłości.
Druga połowa należy do Ali. Młoda bohaterka również jest narratorem pierwszoosobowym.

Osobiście bardziej podobała mi się druga część tej historii. Mamy zwrot akcji, nowego bohatera. Ale jest po prostu lżejsza (?) przyjemniejsza w czytaniu. W historii Simony nie jest tak cukierkowo. Jest trochę mroczniej, przez co wciągamy się w fabułę. Postacie są dobrze wykreowane. Dowiadujemy się o nich różnych informacji, a dzięki narracji pierwszoosobowej znamy ich punkt widzenia i ich zdanie.

Jestem skromnym i uczciwym człowiekiem, przez tyle lat nauczyłem się, że przez pieniądze nie zdobędziesz prawdziwych przyjaciół

Książkę czyta się bardzo szybko i lekko. Co jest plusem i minusem. Historia nie jest długa, ma 100 stron. A jak zaczniecie czytać to nawet nie zorientujecie się kiedy nastąpi koniec- na który się nie zgadzam. Wyobraźcie sobie, że dostajecie kawałek ciasta. Przez chwilę przemyka Wam się myśl, ale dobrze, że mały kawałek. A jak spróbujecie to okazuje się to najlepsze ciasto na świecie. A więc jecie i jecie.. A  w pewnym momencie ktoś wam zabiera talerz. I w tym momencie czujemy niedosyt, rozczarowanie, zaskoczenie. Zakończenie wyjaśnia niektóre sprawy, ale ten koniec nastąpił zbyt szybko! Tam można by tyle dopowiedzieć, dołożyć zdarzeń.. 

Podsumowywując: Jeśli tą opinię czytają osoby, które nie lubią fantastyki, albo nie wiedzą od czego zacząć - polecam serdecznie. Jest o historia, która pokazuje walkę o lepsze jutro wraz z wielkimi wartościami. A dodatki fantastyczne świetnie uzupełniają powieść. Nie daj się więcej prosić. Chwyć Simonę albo Alę za rękę i poznaj ich świat, a nie będziesz żałować.

(…) kochać to znaczy ufać, cenić, być blisko zarówno w dobrych chwilach, jak i tych złych, nigdy się nie odwracać, a przede wszystkim stawiać na kompromisy. 

★★★★★★★★☆☆

Ocena: 8/10 | Autor: Weronika Ceynowa  | Ilość stron: 102 | Data wydania: 10.02.2019 | Gatunek: fantastyka, przygodowa | Wydawnictwo: PsychoSkok

Za możliwość przeczytania dziękuje Wydawnictwu PsychoSkok

[40] "Muszki owocówki" Danuta Sadownik

[40] "Muszki owocówki" Danuta Sadownik


Każdy z nas zna uczucie tematu tabu, który znikąd pojawia się w otoczeniu. Temat rozmowy, który wprawia nas w niemałe zakłopotanie i chcemy jak najszybciej go skończyć. Jednym z największych tabu obecnych czasów jest wizyta u psychologa. Żyjemy w czasach gdzie każdy jest idealny... oprócz jednego, dwóch uzależnień. Zakupów, seksu czy grania. Zapraszam Was dzisiaj do gabinetu psychologa, gdzie poznamy naszych głównych bohaterów i ich historie.

Adrianna, Erol, Wanda, Andrzej, Robert i Marta spotkają się na terapii grupowej dla osób uzależnionych od siłowni, jedzenia, seksu czy internetu. Jedni idą tam licząc na specjalistyczną pomoc, a inni dlatego, że zmusza ich do otoczenie. Każdy z nich jest skomplikowane życiorysy i musi wygrać walkę samym ze sobą by wydostać się z nawyku... Czy im się uda?


Wystarczyło tylko zrozumieć jedno – nie przeżyjesz życia za nikogo, możesz mu pomóc w takim stopniu, w jakim jest gotów na tę pomoc; a praca nabrała innych wymiarów, przestała wypalać, dając satysfakcję.

Autorka ma lekki styl pisania i przez książkę dosłownie się płynie. Chociaż książka liczy 350 nawet nie wiemy kiedy ją przeczytamy. Kartki same się przewracają, zwłaszcza kiedy ktoś zostawia lekko uchylone drzwi do gabinetu i możemy posłuchać o problemach innych. 

Postacie są barwne, realne oraz o całkowicie odmienne. Sama bardzo polubiłam rozdziały z perspektywy szalonej fryzjerki Wandy oraz niepełnosprawnego Maćka. Były przyjemne, interesujące,  czasem z dreszczykiem. Wszystkich bohaterów poznajemy podczas czytania rozdziałów z ich życia. To tak jakby jeden rozdział był odcinkiem serialu. Historie wszystkich łączą się właśnie na terapii- która jest punktem zaczepienia każdego bohatera. 

Każde uzależnienie było inne. Zakupoholizm wydaje się być niczym niezwykłym- w końcu większość lubi robić zakupy. A kiedy zacieramy te cienkie granice między uzależnieniem? Uzależnienie od komputera i gier? Od internetu? Niby popularne, a jednak dotyka coraz większej ilości osób. Pracoholizm? Abstrakcja czy rzeczywistość ludzi samotnych? 
To jak postacie się zmieniały, jak ich uzależnienia się zmieniały albo jak wpływały na ich życie było interesujące i czytając, nie można się od tego oderwać. 

Z postaciami spędzamy prawie rok. Poznajemy ich głębiej i widzimy ich przemianę. To jak jedno zdarzenie z przeszłości czasem wpływa na całe późniejsze życie.

Książka jest jedną z tych, które mogą zmienić nasze nastawienie do życia w pozytywny sposób. Otwiera oczy bo pokazuje jak łatwo zatracić się i wpaść w jakieś uzależnienie.

W tej lekkiej i przyjemnej historii brakuje mi jednak zakończenia. Takiego mocnego BUM zapadającego w pamięć. Książka kończy się jak byśmy zaraz mieli czytać kolejny dział. Chyba, że autorka myśli nad kolejną częścią to wtedy czekam 😍

Podsumowywując: "Muszki owocówki" to historia, którą każdy powinien poznać. Opowiada o uzależnieniach, które nas otaczają z każdej strony. Czyta się ją szybko, przyjemnie i nie można jej odłożyć, cały czas chce się być w tej historii. Pokazuje, że żeby coś zmienić w własnym życiu to my musimy tego chcieć i pozbyć się "zatrutego owocu" a wszystko zacznie się układać.


Wspomnienia są jak muszki owocówki, które pojawiają się znikąd i wypełniają twój pokój, rozmnażając się nie wiadomo gdzie. Nie pamiętasz już, że pisząc wypracowanie, wrzuciłeś kiedyś ogryzek zjedzonego jabłka do kubła stojącego obok biurka. Różne niepotrzebne papiery go przykryły, więc zapomniałeś, że tam jest, aż do chwili, kiedy twój pokój wypełniły zrodzone na nim muszki owocówki. Próbujesz z nimi walczyć, ale to ogryzka powinieneś się pozbyć, wtedy muszki znikną.
★★★★★★★☆☆

Ocena: 7/10 | Autor: Danuta Sadownik  | Ilość stron: 350 | Data wydania: 17.01.2019 | Gatunek: Literatura piękna | Wydawnictwo: PsychoSkok

Za możliwość przeczytania dziękuje Wydawnictwu PsychoSkok

[39] "Adler. Tajemnica zamku bazina" Marta Merriday

[39] "Adler. Tajemnica zamku bazina" Marta Merriday


   Dzisiaj chciałabym Was zaprosić na recenzję książki, która na pewno znajdzie się w topce najlepszych książek tego roku. A mowa tu o "Adler. Tajemnica zamku bazina". Ostatnimi czasy czytam dużo więcej książek polskich autorów. I jak na razie nie zawiodłam się ani razu, a nasi rodzimi autorzy piszą na światowym poziomie. A książka, o której będziemy dzisiaj rozmawiać jest tego świetnym przykładem. Nie przedłużając dłużej - zapraszam was do angielskiej prowincji z mroczną historią...

   Adler to chłopak który od najmłodszych lat poznawał naturę oraz zgłębiał jej mroczne i  fascynujące tajemnice. Pewnego razu do klubu zoologów w Edynburgu przychodzi tajemniczy mężczyzna, który kierowany strachem o własną rodzinę, opowiada młodzieńcowi o swoim miasteczku oraz dziwnych rzeczach, które się w nim dzieją. Opowiada o nienaturalnych zachowaniach zwierząt oraz mroku tamtejszych lasów. I tak oto młody, chłopak, który uwielbia polowania i tą "dzicz", porzuca studia i przyjaciół by wyruszyć na angielskie prowincje. Tam próbuje odkryć i rozwikłać całą zagadkę, jednak nic nie jest takie oczywiste na jakie wygląda...


Bawić się w szczerość mogą tylko głupcy i ci, co nie mają nic do stracenia.


   Adler to zdecydowanie moja ulubiona postać od początku do końca. Może dlatego, że czasem w sposobie jego myślenia widzę swój. Oprócz tego postać jest realna. Są wzloty, są upadki. Ojciec chłopaka również jest biologiem i zdobył naukowy tytuł. Zrezygnował jednak z kariery, na rzecz mieszkania w dziczy i wyjeżdżania na prywatne wyprawy i nikt nie raczej gdzie obecnie przebywa. Co i raz Adlerowi mówione jest , że skończy jak ojciec. I chociaż jest to bolesny cios, chłopak zna siebie. A odkrywanie tajemnic natury to jego największa pasja.
   Gdy przybywa do Pelham i spotyka różne przeszkody radzi sobie z nimi. Chłopak zna swoje umiejętności i wie jak dobrze je wykorzystać, dzięki czemu nie porywa się z przysłowiową motyką na słońce czy jest niezniszczalny.
   Bardzo podoba mi się kreacja wszystkich bohaterów ale także ukazanie więzi jakie ich łączą. Ludzie nie są tylko dobrzy albo tylko źli. Są uczciwi, pomocni, toksyczni czy po prostu dwulicowi. A relacje.. każdy z każdym ma inne..

   Jedną z najlepszych rzeczy jakie uwielbiam w tej książce są niewątpliwie elementy naukowe. Są tak świetnie wplecione w dialogi, że sama będąc teraz uczennicą klasy 1 technikum z tylko jedną godziną biologii, chętnie miałabym jej więcej. Biologia, z mocnym naciskiem na zoologię może być fajna!

   Powiem wam, że chodź historia jest przypisana do kategorii: fantasy/ science fiction to ja bym jej tak nie przypisała. Zdecydowanie jest fantasy, science fiction tu nie widzę, ale moim zdaniem mamy tu także niewątpliwie thriller. Cała książka to rozwiązywanie zagadek i tajemnic, z nutką dreszczyku.


- Czy myśli pan – wyszeptał sir George – że zło ogranicza się do Wzgórza świętej Anny?
- Nie sądzę – odparł z powagą Adler. – Zło nigdy się nie ogranicza.

 A te magiczne elementy, za które możemy nazwać tą historię fantastyczną? Psy, które niby są podobne do tych naszych na podwórku, a jednak pragną nas zabić.. Sarny żywiące się padliną, inne zwierzęta mutanty czy baobary..  W książce znajdujemy bestiariusz, o którym w dzisiejszych czasach nie mówi się tyle co w poprzednich. Mnie to bardzo kupiło. :D

   Ta książka jest bardzo złożona na wielu płaszczyznach. To jakby budować taką wysoką wieżę z klocków. Nieważne jak mocno byśmy starali się układać idealnie te klocki na górze, wykorzystywać jakieś o specjalnym kształcie, a nasza budowla i tak runie jeśli na dole coś stoi krzywo. Tutaj znajdziemy wszystko od początku idealnie ułożone.  A wszystkie szczegóły znajdziemy tutaj starannie dopięte i rozmieszczone w wielu miejscach powieści - i oczywiście w tych, w których ich się nie spodziewamy.

   Czytając tą książkę czasami zatapiałam myśli tylko w stylu jakim autorka pisze. Bo jest płynny, lekki, zrozumiały. Bardzo mi się podobał.
   Ciekawym zabiegiem autorki było dawanie cytatu z danego rozdziału na sam początek.  Czytając sam cytat można było zastanowić się o co może chodzić, co znajdziemy w tym dziale, jak wpłynie to na bohaterów oraz śledztwo. A podczas czytania się tego dowiadywaliśmy. Autorka stworzyła także dużo przypisów, z których ja zawsze korzystałam bo po prosto więcej dzięki temu się wie i lepiej rozumie powieść.
   A jak jesteśmy już przy szacie graficznej. Ta książka jest wydana cu-do-wnie ♥ Twarda oprawa oraz ten grzbiet wyglądają epicko. Nie mogę się doczekać aż postawie koło siebie kolejne tomy

Zakończenie. Pisałam wam wyżej, że autorka cały czas zaskakuje, akcja pędzi przed siebie. Ale to zakończenie to jedna wielka petarda. Emocjonujące oraz całkowicie niespodziewane. Poznajemy sporo odpowiedzi, jednak wiele jeszcze zostaje do wyjaśnienia. Mam nadzieję, że na rynek już niedługo trafią kolejne tomy.

Podsumowywując: "Adler. Tajemnica zamku bazina" to opowieść obok, której nie można przejść obojętnie. Adler zabierze was w przygodę, w której poznacie wiele tajemniczych bestii, wyruszycie na wiele niebezpiecznych wypraw, ustalicie tajemniczego morderce, a także poznacie angielskie miasteczko, a to wszystko z humorem. Polecam wszystkim, pozycja obowiązkowa!




★★★★★★★★☆☆

Ocena: 8/10 | Autor: Marta Merriday  | Ilość stron: 600 | Data wydania: 22.10.2018 | Gatunek: fantastyka, science fiction | Wydawnictwo: PsychoSkok

Za możliwość przeczytania dziękuje Wydawnictwu PsychoSkok




Czytaliście? A może macie w planach? Koniecznie mi napiszcie na dole,
Zaczytanych chwil 
[38] "Uśpiona. Który to wymiar rzeczywistości?" Anka Mrówczyńska

[38] "Uśpiona. Który to wymiar rzeczywistości?" Anka Mrówczyńska



Jak na zimę przystało, za oknami z każdą chwilą robi się coraz szybciej ciemno.  Każdy gdzieś pędzi, chociaż nie zawsze wie gdzie. Nie ma czasu zwolnić i zastanowić się o co w tym wszystkim chodzi, czego pragnie. Dzisiaj zapraszam do świata pełnego grozy, niebezpieczeństwa oraz bohaterów, którzy ciągle gonią przed siebie. Ale za kim albo przed kim?

Na samym początku książki poznajemy wielu bohaterów ( i przy okazji narratorów).  Z pozoru żadne z nich nie jest ze sobą powiązane. Andrzej to młody chłopak, który wraz z matką i rodzeństwem był ofiarą przemocy domowej. Jagoda to córka polityka, która nagle postanawia zamieszkać na squadzie, gdzie poznaje chłopaka. Majka, to dziewczyna, która cały czas ucieka przed goniącymi ją ludźmi z niewiadomych jej powodów. A także bezlitosny prokurator z pedofilskimi zapędami. Jak te postacie mają się ku sobie i całej historii?


Dziewczyna rozpłakała się na myśl, że jej życie jest zagrożone. Cały czas nie miała poczucia bezpieczeństwa, ale tak naprawdę nie wiedziała, przed czym ucieka.


Akapit wyżej nakreśliłam wam trochę bohaterów.  Znając więc ich imię i kawałek ich przeszłości wyobraziliście sobie pewnie daną postać. Musicie jednak wiedzieć, że każdy z bohaterów jest złamany na swój sposób. Bohaterowie są w różnym wieku- od 15 do ok. 40 lat, a więc spory przekrój. Każda postać przeżywała za młodu inne tragedie, które potem wpływały na ich obecne czyny. I nie była to tragedia pt. Mama wyłączyła mi Internet nie wiem co mam teraz zrobić. Historie w książce sięgają jeszcze czasów komuny. Książka przesycona grozą, brutalnością i wulgaryzmem. Są to historie dla nas straszne i wywołujące gęsią skórkę. Na ich tle bohaterowie jednak nie wyblakli. Są realni, wyraziści, ale także zagmatwani. Wiedzą co muszą zrobić i czynią to, chociaż nie zawsze chcą. 

Ważnym bohaterem tej powieści jest Prokurator. Świetna postać bez zahamowań, brutalna oraz taka, która manipulacje osiągnęła do perfekcji. Ludzi tratuje jak swoje psy- nawet ich tak nazywa- i zmusza do wykonywania czarnej roboty. Mogłoby się wydawać, że jego „macki” są wszędzie.  
Fabuła opiera na przeżyciach i retrospekcjach bohaterów oraz na momentach z obecnej chwili. Jak jednak dalej odróżnić co jest kiedy? Dzięki temu zabiegowi poznajemy czasy z życia za komuny oraz wczesnej współczesności. I tak kawałek po kawałku układamy układankę zdarzeń. 

Co robi w tej książce mocne wrażenie? Zakończenie. Mogę sobie rękę uciąć,  że tego się nikt nie spodziewał. Ja podczas czytania miałam pewne typy i podejrzenia, a potem bum! Wszystko legło w gruzach. I tu pasuje idealnie „Który to wariant rzeczywistości?” Ja nie wiem i nadal nad tym myślę.  
Końcówka nie przypadnie do gustu wszystkim, ale jest bardzo ważnym elementem gdyż to psychologiczny thriller.

Zdajecie sobie sprawę, jakim wrzodem na zdrowym ciele Polski Ludowej jesteście?!

Autorka ma płynny styl i dużą wyobraźnie. Potrafi przelać też na papier straszne opisy miejsc. Najgorszy dla mnie był klasztor. Jak czytałam drogę bohaterów i opis tego miejsca, to aż omijałam zdania. Władały mną emocje – zwłaszcza te negatywne wstrętu i obrzydzenia. Zdecydowanie nie chciałabym tam się znaleźć.
Autorka potrafi grać na emocjach. Będziemy przeżywać wszystkie historie/przygody bohaterów. Musicie się przygotować, że nie będą to pozytywne w większości emocje, ale historia potrafi zaskoczyć. I to wtedy gdy się tego nie spodziewamy. Akcja gna tu cały czas przed siebie i nie chce zwolnić. I chodź książka ma niecałe 200 stron to dzieję, tu naprawdę dużo. Trzeba się jednak pilnować, zwłaszcza na początku gdy rozdziały są krótkie, a autorka skacze między narratorami by nic nie pomylić.


PODSUMOWUJĄC: 
„ Uśpiona. Który to wariant rzeczywistości?”  to mocny thriller psychologiczny który zostanie w naszych głowach na chwile po przeczytaniu.  Bohaterowie z przeszłością, która wywołuje w nas gęsią skórkę, sprawiają, że z każdą stroną historia coraz bardziej staje się mroczna, brutalna i zaskakująca. Ta książka pokazuje, że polscy autorzy również umieją świetnie namieszać w głowach. Zdecydowanie dla ludzi o mocnych nerwach.


★★★★★★★★☆☆

Ocena: 8/10 | Autor: Anka Mrówczyńska | Ilość stron: 198 | Data wydania: 26.11.2018 | Gatunek: thriller psychologiczny | Wydawnictwo: PsychoSkok

Za możliwość przeczytania książki dziękuje wydawnictwu PsychoSkok


[32] "Mroczny spadek"  Małgorzata Mossakowska-Górnikowska

[32] "Mroczny spadek" Małgorzata Mossakowska-Górnikowska

Cześć, cześć kochani ♥
Dzisiaj chciałabym was zaprosić na ... no własnie na co?  Wyobraźcie sobie, że dostajecie dom. Wszystko jest pięknie. W końcu kto nie chciałby dostać ładnego domu? Teraz wyobraź sobie, że wchodzisz do niego... a tam nic nie ma. Jest tylko wielki bałagan i wielkie kredyty do spłacenia, o których wcześniej nie wiedziałaś/eś. W tym momencie czujesz tylko złość bo za tobą stoją walizki wypchane po brzegi. Po chwili jednak się uspokajasz. Oglądasz mieszkanie, i decydujesz o natychmiastowym remoncie. Sam/a zaczynasz ściągać płytki w łazience. W ścianie jest zamurowany klucz. Ale od czego? Zapraszam dalej ;)

[30] "Opowieść minionego lata" Grażyna Krynicka

Cześć, cześć kochani ♥
Czy mówiłam wam ostatnio jak bardzo zaskakują mnie książki od Wydawnictwa PsychoSkok? Ostatnio znów miałam przyjemność czytać jedną z krótszych lektur - bo tylko 106- ale tak samo jak "Bądź czujna" miała w sobie coś dzięki czemu nie można było odłożyć tej historii na później. Zaciekawieni?

[28] "Nić Ariadny" Lidia Tasarz - PRZEDPREMIEROWO

[28] "Nić Ariadny" Lidia Tasarz - PRZEDPREMIEROWO


Cześć cześć kochani ♥
Dzisiaj mam dla was recenzję książki która dla mnie jest jedną z najlepszych przeczytanych w tym roku. Książka zawładnęła moim sercem, a mam przyjemność przedstawić wam "Nić Ariadny".

[26] "Dolina mgieł. Droga wojownika" R.D. Carpenter

Cześć, cześć kochani ♥
Dzisiaj przygotowałam dla was recenzję książki, jednak z góry chiałabym uprzedzić, że może być ona lekko chaotyczna ponieważ nie za bardzo wiem jak ubrać w słowa moje oddczucia po przeczytaniu jej. A o czym dzisiaj będziemy mówić tak konkretnie? O losach Kage oraz jego przyjaciół. Zapraszam c:
[25] "Bądź czujna" Paula Bartkowicz -PRZEDPREMIEROWO

[25] "Bądź czujna" Paula Bartkowicz -PRZEDPREMIEROWO



Cześć, cześć kochani ♥
Dzisiejsza recenzja nie będzie taką typową. Dlaczego? Chciałabym wam przybliżyć historię dziewczyny, która przez całe życie mieszka w miejscu zdominowanym przez mężczyzn. Jej problemy, uczucia, to jak jest traktowana, co sądziła kiedyś, a co myśli teraz. Dlaczego będzie to takie nietypowe? Ponieważ to wszystko udało się autorce zawrzeć na 100- stu stronach. Ciekawi?

[10] "Cykl" Monika Jagodzińska

Książka przyszła do mnie już w piątek i od razu zawładnęła moim sercem. Czemu? Zapraszam dalej ;)

Cykl - Jagodzińska MonikaWydawnictwo: PsychoSkok
Data premiery: 13.10.2016
Seria: -
Ilość stron: 100

Wraz z nadejściem nowego roku, z wybiciem magicznej godziny dwunastej na Ziemię zstępują rzesze anielskie, by zająć miejsce w szeregach między ludźmi. Są zdeterminowani. Wiedzą, że czeka ich trudny czas, przepełniony z jednej strony radością, z której czerpać będą energię, a z drugiej smutkiem, bólem i cierpieniem. Nieść będą pomoc. Nieść będą ukojenie. Ich ingerencja ujawnia się poprzez innych ludzi. Wlewają bowiem w ich duszę odwagę. Poruszają serca, by zobaczyli to, na co są ślepi. Ratują życia. Przywracają wiarę. Przywracają nadzieję. Dają miłość, zrozumienie, akceptację. Wszystko po to, by po upływie misji móc stać się prawowitym Aniołem Stróżem - opiekunem jednego człowieka. Współpraca tych istot sprawia, że ludzkie istnienie nigdy nie jest pozostawione same sobie. Nie zawsze jednak jest to proste...

***
Nie wiem jak wam skrócić tą książkę inaczej niż opis tu z góry, ponieważ w książce znajdziemy aż 12 historii a każda z nich jest inna. Także zapraszam do moich odczuć :)

-Będę przy tobie.
-Nie zostawisz mnie?
-Nigdy.

Książka jest podzielona na 12 rozdziałów-miesięcy a każdy z nich opowiada inną historię. Są one krótkie około 6 stron ale z każdego da się zapamiętać morał, inność, pomysł. Pokazują, że warto walczyć o to co dla nas ważne. W każdą historię można się na prawdę wciągnąć ponieważ porusza ważne tematy np. poniżanie, samookaleczenie, wykorzystywanie. Świetnie to wyszło :)
Słownictwo w książce jest lekkie i proste. Opowieści czyta się szybko i miło.

Miłość powinna dawać radość. Miłość powinna dawać szczęście. Miłość powinna dodawać, a nie podcinać skrzydła.

Postacie. Tu pierwsze co nam przychodzi do głowy to Anioły. To one są głównymi bohaterami w opowieści. Skłonne do poświęceń, pomocne. Bez nich nie było by książki! O nich możemy się dowiedzieć i dużo i mało. Nie dowiemy się w co są ubrane ale dowiemy się co myślą. Uważam, że pomysł by to właśnie one były głównymi bohaterami jest świetny.
Jednak postacie  rozdziałów również są interesujące. Wiemy z czym mają problem, z czym walczą. Obserwujemy jak otrzymują pomoc, stają się silniejsze, decydują się na jakiś ważny krok.

Zaczął się nowy rok. Zaczęła się misja. Nasza misja. Moja misja. Staliśmy w szeregach. Obok ludzi. Mieliśmy dwanaście miesięcy. Dwanaście długich miesięcy. Pięknych? Pełnych bólu? Zapewne i jedno i drugie. Mieliśmy być przy nich. Pomagać. Czasem działaniem. Czasem tylko poczuciem, że nie są sami. Byłem świadomy powagi zadania.


Podsumowywując książka jest idealna na odcięcie się od świata, na podróż. Czyta się ją szybko a historie wciągają. Styl, słownictwo jest przyjemne. Widać, że każde zdanie, wątek jest przemyślany. W każdą historię się wkręciłam ale jak każdy mam swoją jedną ulubioną do której czasem powracam. Gdy czegoś mi się nie chcę bo mówię, że nie umiem to czytam ją i wiem, że to potrafię tylko muszę trochę poćwiczyć. Książkę polecam każdemu :) Mam nadzieję, że czekacie na premierę : 13 październik ;)
Bo na prawdę warto :)


Za egzemplarz recenzencki dziękuje bardzo wydawnictwu PsychoSkok
                                               
                                                     
                                                   

Styl: 9/10
Treść: 8/10
Okładka:7/10
Buziaki =*
Olcia
Copyright © 2014 Złodziejka zapisanych stron , Blogger