"Zrodzeni z legendy" Tracy Deonn
Wiecie kiedy ja mam kłopoty? Gdy książka ma w sobie bractwa, dużo potworów, tajemnic, rozbudowany świat, postacie mają różne charaktery, ale przede wszystkim wzbudzają we mnie mnóstwo emocji. Nie mogłam spać, musiałam zarywać noc dla tej historii. Musiałam wiedzieć co dalej się wydarzy, jaką tajemnice miała matka Bree, o co chodzi z dwoma chłopakami na uniwerku- w tym dlaczego Sel jest takim dupkiem, ale nie oszukujmy się- uwielbiam go.
Jest to historia pełna zmiennych, na każdej stronie dowiadujemy się czegoś nowego, co zmienia nasz pogląd na całą sytuację i bohaterów. Nie raz wybuchałam tu śmiechem i chciałam nią rzucić. Czy jest idealna? Dla mnie ma minus: nie widzę żadnej różnicy między korzeniami a eterem, może to ze mną jest coś nie tak, ale ja na prawdę chciałam to zrozumieć patrząc na to, że zaznaczałam i malowałam cytaty w książce i czytałam ją praktycznie drugi raz. Jak ktoś wie o co chodzi to jestem otwarta na wytłumaczenie. Historia jest za krótka! Mogłabym czytać i czytać. Ciekawa sytuacja- wczoraj weszłam do antykwariatu thebooks w wawie i wiecie co? Był drugi tom. Czytam już po angielsku hahah, ale wracając do pierwszego tomu. Sama fabuła mogłaby też trwać kilka dni dłużej. Mi to nie przeszkadzało, że akcja tak pędzi przed siebie, ale faktycznie, czasami miałam wrażenie, że mijało kilka dni, a tak na prawdę był to tylko jeden. Przez co fabuła rozgrywa się w 7/10 dni? Jak na to spojrzeć faktycznie zmiana zachowań niektórych postaci jest trochę szybka. Czy to sprawia, że dam tej książce minusowe punkty? Nie. Bawiłam się na niej świetnie, zaskakiwała mnie, wiedziałam czemu dzieje się tak a nie inaczej.
Kocham tą historię, jest dla mnie ważna - nigdy nie czytałam nic co bazuje na legendach arturiańskich!! Pamiętajcie tylko, że jest młodzieżówką i są w niej nastoletnie problemy, tok myślenia. No i dajcie się wciągnąć, w walkę z magią i niesprawiedliwym system. Warto ❤️🔥
.png)


.png)
.png)